Ozzy i Iggy
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Prawdę mówiąc ostatnio nie radzę sobie z nadpobudliwością Iggiego... Taki był z niego stonowany kot... A teraz, gdy akurat nie goni po ścianach, łazi za nami i miauczy. I to nie jest takie subtelne pobekiwanie, jak kiedyś, tylko jakby go ktoś ze skóry obdzierał. Jak się za bardzo tłuką z Ozzem, to zdarza mu się też z taką złością wrzasnąć. Jest bardzo niezadowolony, gdy ośmielimy się go zignorować i nie pochylimy się nad nim za każdym razem i nie potarmosimy... Trochę się boję, co będzie, gdy wyjedziemy na 2 tygodnie urlopu i kotami będzie się zajmować ktoś dochodzący... To już niedługo...
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Mimbla to u nich rodzinne. Ten mój biały puch też potrafi nieźle pychol drzeć jak się mu nie poświęca "dostatecznej uwagi" ( czyli przez 5 min nie rzucisz jej kulki, albo nie chcesz upaść na kolana i wygrzebywać spod łóżka tych, które jej umknęły).
Rozpuszczone to takie, że szok. Ja nie wiem co się u tych Effendów działo, że tak tyle kotów, a każdy rozbestwiony jak jedynak <lol>
Pozdrowionka dla Iggiego i czekoladkowego towarzysza nocnych mordów
Rozpuszczone to takie, że szok. Ja nie wiem co się u tych Effendów działo, że tak tyle kotów, a każdy rozbestwiony jak jedynak <lol>
Pozdrowionka dla Iggiego i czekoladkowego towarzysza nocnych mordów
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
-
kasia z gdyni
- Posty: 492
- Rejestracja: 30 cze 2009, 16:34
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Wszędzie czytam, że koty uwielbiają wątróbkę, żeby nie przesadzać z częstością podawania, że każda puszka z wątróbką zejdzie...
Dziś po raz pierwszy zaserwowalam moim gotowaną kurzą. I co? Ilość zadowolonych kotów: 0. Stan wątróbek w miskach po wizycie kotów: 100%.
Czy akurat ze mną mieszkaja wszystkie nielubiące wątróbki koty świata??
Dziś po raz pierwszy zaserwowalam moim gotowaną kurzą. I co? Ilość zadowolonych kotów: 0. Stan wątróbek w miskach po wizycie kotów: 100%.
Czy akurat ze mną mieszkaja wszystkie nielubiące wątróbki koty świata??
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Bo w życiu to tak jest, że zwykle lepiej smakuje, jak Ci ktoś ugotuje
Mój TŻ wciąż usilnie próbuje kłamać, że w kuchni to on jedynie herbate może zrobić, ale ja wiem, że to jest ściema leniwego typka
Raz na jakiś czas mu się zdarza zrobić wyjatek i wtedy cuda wychodzą, nawet ciasta. Ale na codzień kuchnię omija z daleka.
Ale wątróbka z jabłkiem? Można wiedzieć w jaki sposób??
Wątróbkę jadam rzadko, ale to tylko dlatego, że wersja z cebulką już mi się przejadła..
Ale wątróbka z jabłkiem? Można wiedzieć w jaki sposób??
Wątróbkę jadam rzadko, ale to tylko dlatego, że wersja z cebulką już mi się przejadła..
