Ja już jestem gotowa i Tż też, tak mu przykro było, że się plany pokrzyżowały, on do Iseny już chciał jechać, ale nie możemy teraz. Wiadomo o co chodzi - ciężkie czasy, a Efikowy trzeba nowy drapak fudnąć... na wszelki wypadek zrobimy taki na dwa koty <gwiżdże>
Ja jestem dobrej myśli, a i że u nas było teraz nieciekawie to nasz Edu musiał zaczekać. Drapak właśnie też musieliśmy wymienić i też Nas to trochę pogrążyło. Skumulowało nam się sporo: urosziny TŻta, urodziny Nastuni, Wszystkich Świętych, drapak...
Trzymam kciuki za szybką stabilizację i obyście czarnulka/-kę jak najszybciej odnaleźli
Yamaha, wiem, że nie wyglądam ale zjadam sporo Na pół kota by było <lol> <lol> <lol>
A drugie pół z butów do których mam słabość i zrezygnowałabym z prezentu i Mikołajowego i gwiazdkowego <oops>
Oznajmiłam właśnie w hodowli Isena, że czekam na ich kociaczki , przez tą małą czarną Silithię już nie chcę kota z innej hodowli... ale człowiek jest głupol
Choć boję się, że jak Effy skończy rok to trudniej będzie dokocić się niż teraz jak jeszcze lubi brykać i towarzysz do zabawy byłby idealny ... wszystko trzeba przemyśleć dobrze
Ah, juz po sprawie, bo <diabeł> <diabeł> z Iseny sprzedane, ale tak sobie "pogdybac" mozna... : jesli kotek ma byc przed koncem roku, to trzeba bylo po prostu sprobowac z Ula sie "dogadac", oczywiscie ja za nikogo decyzji nie podejmuje, ale moze mozna bylo jakis kompromis znalezc... I Syli miec w listopadzie w domu ... <gwiżdże>
Dobra, juz nic nie mowie, bo sie rozzloscisz.... <mrgreen>
yamaha pisze:Ah, juz po sprawie, bo <diabeł> <diabeł> z Iseny sprzedane, ale tak sobie "pogdybac" mozna... : jesli kotek ma byc przed koncem roku, to trzeba bylo po prostu sprobowac z Ula sie "dogadac", oczywiscie ja za nikogo decyzji nie podejmuje, ale moze mozna bylo jakis kompromis znalezc... I Syli miec w listopadzie w domu ... <gwiżdże>
Dobra, juz nic nie mowie, bo sie rozzloscisz.... <mrgreen>