Diedra pisze:*psst psst* "Kicia" to chyba kocurek?
Aaaaaaaaaa! Natychmiast zmienić tytuł wątku na "Nasz Kić"! <lol>
Mój teść woła na Ozora "Kićka", co dla mnie jest uderzeniem w jego kocurowatość, mimo, że bezjajkową... <lol>
Kajam się, biczuję i sama jeszcze nie wiem co
Sugestia dobra <lol> Zastanowię sie, pomysł mi sie podoba.
Pisuje czasem kicia, bo chce tak czasem ślicznie, zdrobniale i słodko, a brakuje mi słowa w formie męskiej Diedra dziekuje za uratowanie honoru Śpioszka.
Z tymi biczami mimbla to trochę sie zagalopowałaś
Nareszcie wróciłam z dalekiej wyprawy do Śpioszka i na forum.
Śpioszek już nie jest małym "tylko" kotkiem. To już prawdziwy młodzieniec Po miesiącu rozłąki prawie go nie poznałam, tak wyrósł. Oczywiście moje obawy, źe kot mnie nie pozna i oleje były zupełnie bezpodstawne :-)
Ostatnio łazienka jest ulubionym miejscem Śpioszka. Najlepsze sa pałeczki do uszu. Można je wyjmować z miseczki i bezkarnie zrzucać na podłogę. Ot, cała zabawa :-)