Takie grzeczne te nasze miśki są :-)Miss_Monroe pisze:Myślę, że Tamiś i Brysia z Bentleyem smsowo się zmówili, że nam dadzą dziś pospać do tej samej godziny <lol>Sonia pisze:Ja też dzisiaj o dziwo obudziłam się o 9.30 i aż w szoku byłam, że taka godzina, a Bryśka rozwalona spała z nami, Tami w oponce z wywalonymi łaputami do góry <lol>
Bentley - niebieski brytyjczyk
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Lepiej przyznajcie się co im dajecie wieczorem do jedzenia ? <lol>
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentley cały czas na PoN "leci" <lol> i to głównie je, bo na mokre jest obrażony.
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
To coś w tym PoN-ie musi być, tajemna siła długośpiących kotów <lol>
- Amber
- Posty: 456
- Rejestracja: 12 wrz 2012, 21:06
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Fajnie tak
U nas Brownis zaczynal zabawy okolo 6, ale my tak normalnie wstajemy, wiec dalo sie zniesc.
W soboty i niedziele dal nam pospac nieco dluzej, ciekawe jak bedzie teraz <mrgreen>
U nas Brownis zaczynal zabawy okolo 6, ale my tak normalnie wstajemy, wiec dalo sie zniesc.
W soboty i niedziele dal nam pospac nieco dluzej, ciekawe jak bedzie teraz <mrgreen>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
No to ja się oflaguje
<jezyk>
dzisiaj powtórka 3,30 miau i łaputek na mojej głowie <lol> chcąc nie chcąc mam przygotowany talerzyk i puszeczkę na komódce przy łóżku ,więc wrzucam Moonlighta do talerzyka wsadzam do jej The dining room-a :-> który jest koło łóżka i dalej śpię ale przerywnik mam <mrgreen> ( oczywiście z łóżka nie wstaje )
Wam to dobrze

dzisiaj powtórka 3,30 miau i łaputek na mojej głowie <lol> chcąc nie chcąc mam przygotowany talerzyk i puszeczkę na komódce przy łóżku ,więc wrzucam Moonlighta do talerzyka wsadzam do jej The dining room-a :-> który jest koło łóżka i dalej śpię ale przerywnik mam <mrgreen> ( oczywiście z łóżka nie wstaje )
Wam to dobrze
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
U nas "jak w zegarku", kolo 8h00 pobudka "DAJ MI RC, bo te TOTW sa paskudne". A jakies pol godziny pozniej (przed 9h00) : "no wyyyypusc mnie Pancia do ogrodu, no pro-miauuuuuuuu-sze" 
- tina
- Hodowca
- Posty: 53
- Rejestracja: 14 lut 2011, 09:06
- Hodowla: Amazing Aisha*PL
- Kontakt:
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
he he u mnie podobnie.Sonia pisze:Takie grzeczne te nasze miśki są :-)Miss_Monroe pisze:Myślę, że Tamiś i Brysia z Bentleyem smsowo się zmówili, że nam dadzą dziś pospać do tej samej godziny <lol>Sonia pisze:Ja też dzisiaj o dziwo obudziłam się o 9.30 i aż w szoku byłam, że taka godzina, a Bryśka rozwalona spała z nami, Tami w oponce z wywalonymi łaputami do góry <lol>
Za to teraz rozrabiają
- jasminka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3011
- Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Macie szczęście że się wyspać daje ja co noc o 4 pobudka <dry>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Danusiu niestety muszę Cię zasmucić, że popełniłaś straszny błąd wychowawczy, dając Kali puszeczkę, jak Cię budzi o takiej nieludzkiej porze. Teraz to masz przerąbane, nie wiem, czy da się to jakoś wyprostować.
Moje koty od początku nie są przyzwyczajone, że wstawanie kojarzy się z jedzeniem. I właściwie to oni nigdy się nie upominają o jedzenie, jedynie jak już widzą, że nakładam coś na talerzyki, to Brysia jęczy i robi kilometry tam i z powrotem
Przepraszam za <offtopic>
Głaski dla grzecznego Bentleyka przesyłam
Moje koty od początku nie są przyzwyczajone, że wstawanie kojarzy się z jedzeniem. I właściwie to oni nigdy się nie upominają o jedzenie, jedynie jak już widzą, że nakładam coś na talerzyki, to Brysia jęczy i robi kilometry tam i z powrotem
Przepraszam za <offtopic>
Głaski dla grzecznego Bentleyka przesyłam