Ewo my cały czas czekamy na Ciebie, a z tym kalendarzem to był uknuty plan abyś się nie wymigała od wizyty :->
Za to Rosie ostatnio się foszy na mięsko wołowe a nawet swojej porcji mokrego nie dojada <przestraszony> na szczęście wcina suche. Czasami zje wszystko a czasem zostawi połowę. Ale z ręki gdy jej daję to może jeść i jeść! Chyba się boi że jej zeżrę?!
Też mi się wydaje, że podejrzewa Ciebie o niecne plany wsuwania jej wołowiny lub innego mięcha. Przecież dobrowolnie nie odda tego, co jej się prawnie należy.
Własnie, Ty się śmiejesz, a co na to kot? Ją chyba to podbieranie jedzenia nie bawi <lol> Mój Tż cały czas powtarza jak coś zrobię nie tak (według niego oczywiście): Ciekawe, co kot na to powie?
bahi pisze:Ja, gdy Tom coś palnie, to mówię do Rosie: "widzisz? ole on jest?!" Na szczęście dla nas mamy mocniejszy układ płci! Ale i tak obie do niego lgniemy!
U nie będzie inny układ płci, już teraz Tż straszy mnie: Bo powiem Lolkowi!