- kochani, znowu mnie wywiewa i to aż za Wielką Wodę więc zdjęcia mojej bandy pojawią sie dopiero przed Świętami, bo co jak co, ale Boże Narodzenie to zawsze spędzam w domu..... :-)
- nareszcie jestem tutaj - jak już pisałam, wywiało mnie za wielką wodę, a konkretnie poleciałam na troszkę do Mekxyku potem na troszkę więcej do Guatemali i Hondurasu- jakoś tak się porobiło, ze tęskonota za dżunglą bierze górę nad rozsądkiem...było cudnie chociaż bardzo wilgotno i ciepło,,,
- w międzyczasie zaszły na Forum pewne zmiany i nijak nie mogłam się zalogować, dopiero pomoc Agnieszki - dziękuję Aga, bardzo dziękuję za podesłanie mi maila do Pani Doroty- i pomoc Pani Dorszki pozwoliła mi tu wrócić.... :-)
- moja banda rozstanie przeżyła nader dobrze, ale nistety nowa opiekunka moich stworów ( nota bene świetna , ciepła dziewczyna) trochę gorzej, bo po dłuższym czasie przebywania z bandą kociastych okazało się , że ma alergię na sierść kotów i - bidulka- bardzo spuchnięta, z katarem siennym i wysypką na rękach - wspomagana lekami - dotrwała na posterunku....
- bardzo szkoda, bo zwierzaki ją pokochały od pierwszego wejrzenia i to z wzajemnością...no i znowu muszę poszukać nowej osoby do mojego zwierzyńca na czas wyjazdów.... <hm>
- z radosnych nowin; Sapcio od ponad 2 miesięcy nie ma ataku, Tika nic sobie nie wylizała w trakcie mojego niebytu więc moze to jednak alergia pokarmowa, bo od dwóch miesięcy nie podaję puszek z kurczakiem???
...jak troszkę ogarnę zaległe sprawy i dokopię się do zdjęć to coś tam pokażę... :-)
Witaj Ada jak znajdziesz chwile i ogarniesz nowe forum, (jeśli moge prosić :-) ) podziel się zdjęciami z wyprawy <oops> , miejsca fantastyczne!
ciesze się, że z Sapciem jest dobrze, oby już tak zostało! i że Tika wyszła na prostą
współczuje opiekunce, oby jak najszybciej wróciła do formy :-)
no i nie zapominaj, o zdjęciach wesołej gromadki <mrgreen>