No i jest tak:
Młoda urzęduje na wielkim drapaku, a Effy ma focha, teraz też, jedna śpi w rozecie, a druga na tym małym rozpadającym się gracie. Nie zabieramy starego drapaka, bo uznaliśmy, że to terytorium Effy i nie chcemy całkiem zaburzać jej poczucia bezpieczeństwa - nich ma coś tylko swojego.
Z czasem mam nadzieję przekona się i do nowego placu zabaw. Na razie jest nieufna i podejrzliwa wobec wielkiego mebla, który stanął w pokoju.
A Buka ....
Dla niej nowy drapak jest super. Inna sprawa, że asystowała mężowi przy składaniu, podczas, gdy Effy przerażona hałasem i bałaganem schowała się pod sofę.
Są tak inne z charakterów. Dla innych to po prostu dwa koty , a dla mnie.... dwie fascynujące istoty.
Buka to łakomczuch, wciąż się uczę, żeby nie zostawiać przy niej ŻADNEGO jedzenia, bo ona MUSI wszystkiego spróbować