Trzeba mu dać czas
Jakby Ciebie tak bez ostrzeżenia od mamy i caaaałej rodzinki ktoś zabrał nagle to co?
Skakałabyś pod sufit z radości ?
On jeszcze nie wie, że u Was będzie jak w niebie..
(co za rymy <roll> )
Pamiętaj, żeby mu pokazywać kuwetkę kilka razy i miski..
Pamietam, ze jak Avari nie chciał dać się wsadzic do kuwety a był już wtedy dość spory (7msc) i się zaparł to za chiny nie mogłam.. Ale wrzuciłam wędkę do środka i instynkt łowcy zwyciężył
Własnie zobaczyła kota!!! Ruchem pełzająco - ściennym poszedł kuchni, nic ciekawego nie znalazł i poszedł do sypialni. Zwiedza i wącha. Zobaczył w lustrze drugiego Lolka i chyba mu raźniej.
Nie wiem, czy to postęp, ale Lol dobrowolnie wszedł do kuwety, porobił odciski łapek, nic nie zostawił. Co parę minut wychodzi spod łóżka i zwiedza. Wizytował nawet w pokoju, gdzie siedzimy. Jak zobaczył duży telewizor to aż przysiadł <lol>
Gra w chowanego z Lolka strony, w/g mnie była do przewidzenia. W przypadku mojego tandemu,
aklimatyzacja przebiegła bez problemu, poza faktem nierozerwalnej bliskości jednego z drugim :-).
Teraz na pewno będzie już tylko lepiej <mrgreen>