Buziaczki w ten piękny nochalek
Vitali II von Sturmcastle
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Vitali II von Sturmcastle
Sapciu kochaniutki życzę ci bardzo, bardzo dużo zdrówka
Buziaczki w ten piękny nochalek
Buziaczki w ten piękny nochalek
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
Zdrowych ,Spokojnych i Radosnych Świąt 

- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
Re: Vitali II von Sturmcastle
- a my mamy Święta pod hasłem- Alma....
- otóż Almutka od paru dni charczała...nie za często, tak raz - dwa razy na dobę, cichuteńko sobie pocharkiwała....a ja- myśląc , że się znowu zakłaczyła wpychałam jej do pyszczydła pastę odkłaczającą....
- w Wigilię rano zobaczyłam troszkę mokro koło jednego oczka i z postanowieniem- jutro rano dzwonię do naszego weta i zamawiam wizytę do domu - pojechałam do leśniczówki.....ale wieczorem już nie mogłam wysiedzieć i musieli mnie szybko zawieżć do domu do moich stworów....a tu dramat <strach> - Almutka już zamiast oczka miała szparkę i stały wysięk - przezroczysty , ale pojawiła się w kąciku trzecia powieka, więc do piwnicy po transporter i natychmiast w taksówkę i na ostry dyżur do kliniki.....
- diagnoza; zapalenie gardła, szmery w okolicach oskrzeli - dostała zastrzyk przeciwzapalny, zastrzyk z antybiotykiem i krople do oczu....
- zamiast na Pasterce to siedziałam z bidulką u weta, wróciliśmy grubo po północy.....jakoś nie mogłam spać, budziłam się co chwilę ale Almutka spała cichutko, zagrzebana w mojej pościeli...
- to zadziwiające, rano miała jeszcze mocny wysięk z oczka i cichutko pochrumkiwała a teraz już oddych równo i spokojnie, oczko już piękne i tylko ociupinkę mokre w kąciku......widać , że antybiotyk zadziałał.... :-)
- chyba z moich planów wyjazdowych będą nici, bo muszę poobserwować bandę, czy któreś jeszcze się nie zaraziło a jutro musimy pędzić z Almutką do weta na kontrolę i prawdopodobnie dalsze leczenie......
- Sap zamienia się w Wielkiego Żaba na każdym spacerku, tapla się w kałużach i rozlewiskach a potem wskakuje z radością pod prysznic i czeka...chyba polubił mycie brzucha i łap..... <shock>
- wesołych poświątecznych chwil i żeby żadne stwory Wam nie chorowały :-)
- otóż Almutka od paru dni charczała...nie za często, tak raz - dwa razy na dobę, cichuteńko sobie pocharkiwała....a ja- myśląc , że się znowu zakłaczyła wpychałam jej do pyszczydła pastę odkłaczającą....
- w Wigilię rano zobaczyłam troszkę mokro koło jednego oczka i z postanowieniem- jutro rano dzwonię do naszego weta i zamawiam wizytę do domu - pojechałam do leśniczówki.....ale wieczorem już nie mogłam wysiedzieć i musieli mnie szybko zawieżć do domu do moich stworów....a tu dramat <strach> - Almutka już zamiast oczka miała szparkę i stały wysięk - przezroczysty , ale pojawiła się w kąciku trzecia powieka, więc do piwnicy po transporter i natychmiast w taksówkę i na ostry dyżur do kliniki.....
- diagnoza; zapalenie gardła, szmery w okolicach oskrzeli - dostała zastrzyk przeciwzapalny, zastrzyk z antybiotykiem i krople do oczu....
- zamiast na Pasterce to siedziałam z bidulką u weta, wróciliśmy grubo po północy.....jakoś nie mogłam spać, budziłam się co chwilę ale Almutka spała cichutko, zagrzebana w mojej pościeli...
- to zadziwiające, rano miała jeszcze mocny wysięk z oczka i cichutko pochrumkiwała a teraz już oddych równo i spokojnie, oczko już piękne i tylko ociupinkę mokre w kąciku......widać , że antybiotyk zadziałał.... :-)
- chyba z moich planów wyjazdowych będą nici, bo muszę poobserwować bandę, czy któreś jeszcze się nie zaraziło a jutro musimy pędzić z Almutką do weta na kontrolę i prawdopodobnie dalsze leczenie......
- Sap zamienia się w Wielkiego Żaba na każdym spacerku, tapla się w kałużach i rozlewiskach a potem wskakuje z radością pod prysznic i czeka...chyba polubił mycie brzucha i łap..... <shock>
- wesołych poświątecznych chwil i żeby żadne stwory Wam nie chorowały :-)
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Vitali II von Sturmcastle
Życzę dużo zdrowia w te święta dla Almy 
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
Aduś kochana bo z tymi naszymi zwierzakami to jak z dziećmi <mrgreen> ile ja nocy spedziłam na ostrych dyżurach z uszami Pauliny ,a tu mamy oczy , kaszel i pochrząkiwania.
Bardzo mocno trzymam kciuki za zdróweczko koteczki <ok> <serce>
No ja na hasło Sapcio wymiękam daje się wykompać bez problemu i lubi prysznic <shock> boski pies
mój małż. w taką pogodę jak teraz po spacerze z wielkim ręcznikiem wykonuje salta i piruety na klatce schodowej żeby małpiszona powycierać <lol>
Mimo wszystko bardzo spokojnych i zdrowych Świąt nadal Wam wszystkim życzę <santa1> <serce>
<serce>
<serce>
<serce>
Bardzo mocno trzymam kciuki za zdróweczko koteczki <ok> <serce>
No ja na hasło Sapcio wymiękam daje się wykompać bez problemu i lubi prysznic <shock> boski pies
Mimo wszystko bardzo spokojnych i zdrowych Świąt nadal Wam wszystkim życzę <santa1> <serce>
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Vitali II von Sturmcastle
Dużo zdrówka życzę Almuni <ok> <ok> <ok>
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Vitali II von Sturmcastle
Bidula... I jak ona te szmery złapała? Ciepło ma przecież, tyle futer ją otula <mrgreen> Dużo zdrówka dziewczyno 
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Vitali II von Sturmcastle
Dużo zdrówka dla Almutki

- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Vitali II von Sturmcastle
To się porobiło <strach> Ale dobrze, że leki tak szybko zadziałały. Trzymam kciuki za Almę, żeby szybko wyzdrowiała i żeby nikt z reszty bandy się nie zaraził <ok>
- Ada
- Posty: 995
- Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
- Płeć: kobieta
- Skąd: Polska
Re: Vitali II von Sturmcastle
- na razie banda czuje się dobrze - przed chwilą Baranisko karmiło psa swoją porcją surowego łososia; bierze w pyszczek łososia i wynosi za barierke, gdzie czeka piecho....sprzedaję jego pomysł Waszym kotom, żeby wiedziały jak się to robi.... <lol>
- almutka wygląda już jak nowa, ale wiezorkiem lecimy na kontrolne badania... :-)
- almutka wygląda już jak nowa, ale wiezorkiem lecimy na kontrolne badania... :-)