moje szczęście w kolorze silver tabby
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Mam nadzieję, że ten słodki pychol juz wydobrzał 
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Przeczytałam o Waszych problemach w wątku o alergiach.
Mam nadzieję, że mój ulubiony pręgusek już wydobrzał.
Współczuję przejść z weterynarzem. Zasięgnij koniecznie rady innego.
Trzymam kciuki za zdrówko Keyuni.
A pysio jak zwykle prześliczny <serce>
Mam nadzieję, że mój ulubiony pręgusek już wydobrzał.
Współczuję przejść z weterynarzem. Zasięgnij koniecznie rady innego.
Trzymam kciuki za zdrówko Keyuni.
A pysio jak zwykle prześliczny <serce>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Głaski dla pregusiowego futerka
I znakomitego zdrówka w Nowym Roku :-)
I znakomitego zdrówka w Nowym Roku :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Ślicznotka z niej <zakochana> dużo zdróweczka dla maleńkiej <ok>
- Izabela AD
- Posty: 695
- Rejestracja: 14 mar 2012, 08:37
- Płeć: kobieta
- Skąd: łódź
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Zdróweczka! 
- ida sierpniowa
- Posty: 372
- Rejestracja: 14 wrz 2012, 10:43
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Śliczności <zakochana>
Czy kalendarz smakował pannie?
Czy kalendarz smakował pannie?
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Hoooooooooo cudna misio-tygryska mala <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- ida sierpniowa
- Posty: 372
- Rejestracja: 14 wrz 2012, 10:43
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Wróciłam dzisiaj z pracy i... zastałam Choinkowego Potwora







no i po robocie...
W tym roku choinka była u nas bardzo mała, jako wyraz mojej frustracji,
wynikającej z przedłużającej się w nieskończoność budowy domu
Keya się nią nie interesowała do dziś...
Próbowała zjeść nawet lampki, co widać na zdjęciu <strach>







no i po robocie...
W tym roku choinka była u nas bardzo mała, jako wyraz mojej frustracji,
wynikającej z przedłużającej się w nieskończoność budowy domu
Keya się nią nie interesowała do dziś...
Próbowała zjeść nawet lampki, co widać na zdjęciu <strach>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: moje szczęście w kolorze silver tabby
Hehehe Keyunia widocznie stwierdziła, że czas już rozebrać choinkę <lol>
Chciała Ci pomóc, tylko jej się data w kalendarzu pomyliła widocznie
Chciała Ci pomóc, tylko jej się data w kalendarzu pomyliła widocznie
