Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Mago, masz rację. Czytałam wcześniej o kastracji i faktycznie zastanawiałam się, że Mrozik lata za cudzymi kotkami, bo to przecież główny cel jego wędrówek. No i nie jest mi z tym dobrze, że te jego dzieciaczki czeka niewiadomy los.
Moja teściowa w domu obok ma dwie wysterylizowane kotki i w sumie ona już kilka razy namawiała mnie na kastrację Mrozika.
ja się powstrzymywałam z wyżej opisanych powodów.
Z drugiej strony kocur mojej szwagierki w Lublinie jest wykastrowany, wędrujący po ogródkach, i ma się dobrze.
Zawsze uważałam , że Mrozik to jest taki trochę"wolny duch", kot przywieziony spod sklepu w blokowisku, który świetnie sobie poradził w wiejskich warunkach, jest bohaterski, przegania z podwórka obce kocury i skoro nie znaczy w domu, to sprawę kastracji pozostawiłam w nawiasie.
Dałaś mi konkretny sygnał, w sumie trzeba sobie uświadomić pewne sprawy. Czasami się myśli,że jak w swoim życiu przygarnęło się tyle kocich znajd, szukało domów dla dzieci kotek, które się okociły pod schodami, to jakby się jakąś robotę na rzecz tych biedaków wykonało. I wtedy pewne swoje niedociągnięcia się usprawiedliwia.
Pogadam z wetem i postaram się niedługo wykastrować Mrozika, chociaż trochę się o niego boję.
Nie miałam tych wątpliwości kastrując Pumbę i wiem, że za jakiś czas wykastruję Tomahawka.
Moja teściowa w domu obok ma dwie wysterylizowane kotki i w sumie ona już kilka razy namawiała mnie na kastrację Mrozika.
ja się powstrzymywałam z wyżej opisanych powodów.
Z drugiej strony kocur mojej szwagierki w Lublinie jest wykastrowany, wędrujący po ogródkach, i ma się dobrze.
Zawsze uważałam , że Mrozik to jest taki trochę"wolny duch", kot przywieziony spod sklepu w blokowisku, który świetnie sobie poradził w wiejskich warunkach, jest bohaterski, przegania z podwórka obce kocury i skoro nie znaczy w domu, to sprawę kastracji pozostawiłam w nawiasie.
Dałaś mi konkretny sygnał, w sumie trzeba sobie uświadomić pewne sprawy. Czasami się myśli,że jak w swoim życiu przygarnęło się tyle kocich znajd, szukało domów dla dzieci kotek, które się okociły pod schodami, to jakby się jakąś robotę na rzecz tych biedaków wykonało. I wtedy pewne swoje niedociągnięcia się usprawiedliwia.
Pogadam z wetem i postaram się niedługo wykastrować Mrozika, chociaż trochę się o niego boję.
Nie miałam tych wątpliwości kastrując Pumbę i wiem, że za jakiś czas wykastruję Tomahawka.
-
magkal
- Posty: 165
- Rejestracja: 22 kwie 2012, 21:50
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kołbiel -- woj.Mazowieckie
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Witam i ja , piekne stadko
jesli możma podsune jeszce jeden dobry powód kastracji - Twój kotek nie młodnieje a z tego co piszesz jest kotkiem dominującym i przeganiającym inne kocury , w końcu nie bedzie sobie dawał rady w walce z innymi kocurami z racji wieku- pokona go młodsze pokolenie
, widziałam raz takiego kotka który wracał do domu cały pokaleczony , bo kiedyś on żądził na wsi i nie chciał przyjąć do wiadomości ,że już tak nie jest, a jego właściciel nie godził się na kastracje , straszny widok
Pamietaj również ,że im kot młodszy (w lepszej kondycji) lepiej znosi operacje .
jesli możma podsune jeszce jeden dobry powód kastracji - Twój kotek nie młodnieje a z tego co piszesz jest kotkiem dominującym i przeganiającym inne kocury , w końcu nie bedzie sobie dawał rady w walce z innymi kocurami z racji wieku- pokona go młodsze pokolenie
Pamietaj również ,że im kot młodszy (w lepszej kondycji) lepiej znosi operacje .
- Fili_B
- Posty: 279
- Rejestracja: 06 wrz 2012, 15:43
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
witam i ja <mrgreen>
i dodam coś w kwestii kastracji- moja przyjaciółka 4lata temu kupiła domek na wsi...
z czasem do jej domu wadoptowały się same koty wiejskie - zaczęły przyłazić na ogród, na taras, do kuchni (a za nimi ich miseczki - były dokarmiane przez przyjaciółkę), z kuchni do sypialni <lol>
teraz ma 'swoje' 3kocury /czyli śpią w domu + dwa dochodzące/ na taras, czasem wejdą do kuchni, tylko na jedzenie...
wszystkie, jak tylko oswoiły się na tyle że mogła je ze spokojem złapać - wykastrowała, zachipwała, zaszczepiła, odrobaczyła...
nadal są kotami wychodzącymi - po prostu dzikusy które na noc zdecydowały się przychodzić do domu.
żadnemu (a w sumie to 5kocurów, po drodze wysterylizowali jeszcze 2kotki sąsiadów mieszkające w pomieszczeniach gospodarczych)- krzywda się nie stała.
nie zaczęły więcej 'obrywać'- a nawet mniej bo nie są tak temperamantne- jak przyłaził zwłaszcza jeden - Gangster - to wiecznie ucho urwane, pogryzione, po kastracji utył i zrobił się bardziej misiowaty, walki ustały. też zaczęły przebywać bliżej domu, bo na kotki chęć przeszła.
więc nie bój się że kot bez jajek stanie się kotem bezbronnym - gwaranuje ci po przykładzie przyjaciółki że będzie dobrze!! <tańczy>
i dodam coś w kwestii kastracji- moja przyjaciółka 4lata temu kupiła domek na wsi...
z czasem do jej domu wadoptowały się same koty wiejskie - zaczęły przyłazić na ogród, na taras, do kuchni (a za nimi ich miseczki - były dokarmiane przez przyjaciółkę), z kuchni do sypialni <lol>
teraz ma 'swoje' 3kocury /czyli śpią w domu + dwa dochodzące/ na taras, czasem wejdą do kuchni, tylko na jedzenie...
wszystkie, jak tylko oswoiły się na tyle że mogła je ze spokojem złapać - wykastrowała, zachipwała, zaszczepiła, odrobaczyła...
nadal są kotami wychodzącymi - po prostu dzikusy które na noc zdecydowały się przychodzić do domu.
żadnemu (a w sumie to 5kocurów, po drodze wysterylizowali jeszcze 2kotki sąsiadów mieszkające w pomieszczeniach gospodarczych)- krzywda się nie stała.
nie zaczęły więcej 'obrywać'- a nawet mniej bo nie są tak temperamantne- jak przyłaził zwłaszcza jeden - Gangster - to wiecznie ucho urwane, pogryzione, po kastracji utył i zrobił się bardziej misiowaty, walki ustały. też zaczęły przebywać bliżej domu, bo na kotki chęć przeszła.
więc nie bój się że kot bez jajek stanie się kotem bezbronnym - gwaranuje ci po przykładzie przyjaciółki że będzie dobrze!! <tańczy>
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Dzięki Fili_B za tę historię.
Bo właśnie Mrozik to taki Gangster - w domu przymilasty, w terenie wojujący i znikający nawet na kilka dni.
Skoro tamte kocury sobie radzą i Mrozisko musi, może nie będzie tak źle.
Bo właśnie Mrozik to taki Gangster - w domu przymilasty, w terenie wojujący i znikający nawet na kilka dni.
Skoro tamte kocury sobie radzą i Mrozisko musi, może nie będzie tak źle.
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Kilka fotek Pumbosza i Hawcia:
Higieniczny Hawcio:


- Ty, Hawo, co się tak gimnastykujesz, ja tam wolę myć się na hamaczku...

- Pumbson, nie pokazuj języka, bo ci krowa nasika.
- Sam nie pokazuj, Hawo

- No dobra, ja też umiem takie wygibasy

- Byle nie za długo

- Pumbson, ja idę się pobyczyć

- Nie ma to jak dobra drzema, Hawo

Higieniczny Hawcio:


- Ty, Hawo, co się tak gimnastykujesz, ja tam wolę myć się na hamaczku...

- Pumbson, nie pokazuj języka, bo ci krowa nasika.
- Sam nie pokazuj, Hawo

- No dobra, ja też umiem takie wygibasy

- Byle nie za długo

- Pumbson, ja idę się pobyczyć

- Nie ma to jak dobra drzema, Hawo

- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
hihi super relacja!
Chłopaki wygimnastykowane, nie ma co!
Chłopaki wygimnastykowane, nie ma co!
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Super chłopaki, ostatnie zdjęcie bardzo fajne :-)
- Ania
- Posty: 225
- Rejestracja: 24 lis 2009, 14:40
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Rudy fajnie się byczy, uwielbiam takie pozy.
Jakie przytulaki na parapecie <zakochana>
Jakie przytulaki na parapecie <zakochana>
- DorotaK
- Hodowca
- Posty: 297
- Rejestracja: 26 gru 2012, 17:53
- Hodowla: Luna-Gatto*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Człuchów
- Kontakt:
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Ostatnie zdjęcie
))) odjazdowe <mrgreen> kochające się braciszki 
...
...
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Tomahawk of Czankra i Pumba pumbiasty
Ojej,ostatnie zdjęcie chwyciło za serce.Żeby tak mojej już ze sobą polegiwały,w takiej bliskości futro od futra.