Mnie też się to w głowie nie mieści, czasami nasz gatunek zupełnie pozbawia mnie złudzeń, choć z reguły jestem tak ciepło nastawiona do ludzi.
I coraz częściej jak słyszę o okropnościach jakie ludzie robią - sobie nawzajem i zwierząt - że to nieludzkie to myślę: no właśnie niestety ludzkie, bo tylko nam takie pomysły do głowy przychodzą, o realizacji nie wspomnę.....
Kocinka się wycierpiała strasznie, strasznie mnie trzyma.... naprawdę akcja była potężna żeby pomóc... czasem się nie da, tylko trudno się godzić z TAKĄ porażką
Ale .... żeby nie zasmucać wątku moich dziewczyn- nie biły się wczoraj

!! Pierwszy raz wieczór bez bijatyki. Obserwuję teraz rano, na razie są gonitwy, ale bez bójki.
Witcha swój swego zawsze wyczuje, a jakbyś wiedziała jak to się stało, że Buka u mnie to - czarna magia <lol>
Foty:
1. Śpimy

2. MOJA rozeta - nie gap się!

3. Oooo ileeee pudełek - RAJ !

4. No i przylazło to czarne i mi MOJE pudła zajmuje...

5. Ta wyblakła wariatka pudełkowa tu nie wyjdzie - akurat te pudełka są moje
