A teraz Tosia
..bardzo zmęczony kot....

..jak Sylwester to zabawa!


Pozdrawiamy całą naszą trójką



Oby to wyznanie nie było poczatkiem nowej wojny. Zauważyliście juz na pewno, że nasi na codzień mili forumowicze zmieniają się w bestie czytając takie wypowiedzi?Iwi pisze:Kotek pochodzi od sympatycznej Pani, która niestety nie posiada hodowli, natomiast zadbała by jej rodowodowa niebieska kotka spotkała w odpowiednim momencie szykownego, biszkoptowego brytyjczyka z dobrej rodowodowej rodziny.. Tosia zatem nie ma rodowodu, ale nie oznacza to ze nie jest cudnym, kochanym kotkiem.... mam nadzieję, że widać że to mały brytuś.
bardzo ładnie napisaneRASOWY=RODOWODOWY. My, jako naród forum, jesteśmy zatwardziałymi wrogami rozmnażania kotów w taki sposób!
Zaznaczamy też, że kot bez rodowodu nie jest kotem gorszym! Ale tych, którzy doprowadzili do jego narodzenia należy potępić, jako ludzi ograniczonych i dbających jedynie o własne, ludzkie interesy, a mających za nic dobro zwierząt!
To zazwyczaj tak się odbywa, kociak zawsze chwyci za serce... I to jet właśnie wykorzystywane...Iwi pisze:widzieliśmy ją pierwszy raz gdy miała 2,5 tygodnia i zakochaliśmy się w niej...cóż...