- no a mnie się marzy...dom z wielkim ogródkiem i stado małych rozszczekanych potworów, że o kotowatych nie wspomnę..... :-)
- a oprócz tego to zmieniłabym klimat na bardziej....brazylijsko-indyjski ale bez huraganów i deszczów monsunowych, i z ludżmi bardziej polskimi, i żeby były koniecznie brzozy i konwalie...no to chyba bym chciała...do Australii może????

- bo z psów to jednak owczarek australijski bardzo mi pasuje...i border collie....i Mudi oczywiście,,,,ja jednak lubię psy bardzo proludzkie i przyjazne, takie przewidywalne.....
- a przed bulterierem to jednak bym przestrzegała...to rasa utworzona do zabijania i jeżeli pies nie jest szkolony i prowadzony mocną ręką to po osiągnięciu pełnej dojrzałości (ok.3 lat) może stać się bardzo niebezpieczny nawet dla własciciela.....generalnie to przestrzegałabym przed rasami czysto obronnymi, żeby nie trzymać ich w mieszkaniach - to są rasy stworzone do pewnych ściśle określonych celów i jeżeli nie pozwolimy tym psom odpowiednio spożytkować ich energii to może być granat z opóżnionym zapłonem.... :-)
- owczarek szwajcarski bardzo piękny, Leonbergen i Mastif Tybetański takowoż piękne, ale baaardzo duże gabarytowo

, też trzeba brać to pod uwagę....ale charaktery mają bardzo fajne..... :-)