Dziękujemy dziewczyny za pochlebstwa, Rosie napęczniała z dumy!
Soniu zgadzam się z Tobą całkowicie, a ta moja mała cwaniara już wyczaiła, że gdy się tak wywali i do tego troszkę pomiałkoli to ja od razu biegnę i tarmoszę to jej brzucho <serce>
A z tymi sznurkowymi firankami to wiecie.... nie wszędzie są jednakowej długości, w zależności od miejsca, w którym kot lubi przebywać i w taki oto sposób mamy kilka do parapetu, kilka do oparcia z fotela, na szczęście większość ocalała. Za to zabawka najlepsza od pierwszych minut spędzonych u nas! Ostatnio chcieliśmy je wymienić na takie tiulowe czy cuś ale się obawiamy, ze po kilku dniach Rosie zrobi z nich sznurki
No i przyszła pora na kolejne dokocenie na forum <tańczy>
We wrześniu Rosie będzie miała....braciszka albo siostrzyczkę - płeć jeszcze nie ustalona, ale kolor jak najbardziej!
Będzie mały różowy kotecek <serce>