Franek, Leon i Tosia
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- roedeer
- Posty: 36
- Rejestracja: 15 gru 2008, 21:00
Leo po prostu wie co dla niego dobre, poznał się na Was to i zaufałAnia i Krzyś pisze: My natomiast nauczyliśmy się zmieniać mu opatrunki bez wywoływania histerii. Nawet nie musimy go teraz ubezwłasnowolniać. Siedzi jak trusia i tylko czasem zapiszczy, kiedy zaboli.
Podsumowując – Anioł nie kot!!!
Cały czas jestem dobrej myśli, że się chłopaki ze sobą dogadają i obejdzie się bez sparingów, albo bez jednokierunkowych ciosów Franka w stronę Leona - z dwojga złego nie wiem co gorsze... Franek powinien dostać plaskacza na otrzeźwienie od Tośki, to by mu się rządzenia odechciało
Najważniejsze, że Leon jest coraz pewniejszy Was....im mniej stresów tym lepiej dla wszystkich.
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
-
Gonab
- Posty: 267
- Rejestracja: 24 lis 2008, 11:28
- Kontakt:
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
Jutro "dzień piękności". Umówieni jesteśmy już na romantyczny wypad na zastrzyk do naszych weterynarzy. Następnie Leoś poddany zostanie rozległym zabiegom upiekszającym. Nie omieszkamy pokazać wam zdjęć.
Łapusia goi się ślicznie. Ciekawi jesteśmy tylko, co będzie później. Na jak długo wygojenie "wystarczy". W tej kwestii nie jesteśmy optymistami. Bedziemy musieli coś wykombinować, żeby osłonić delikatną bliznę. Może jakieś buciki...?... Tylko czy on zechce w ogóle w nim chodzić?! A co z kuwetkowaniem...?...
Ech...
Łapusia goi się ślicznie. Ciekawi jesteśmy tylko, co będzie później. Na jak długo wygojenie "wystarczy". W tej kwestii nie jesteśmy optymistami. Bedziemy musieli coś wykombinować, żeby osłonić delikatną bliznę. Może jakieś buciki...?... Tylko czy on zechce w ogóle w nim chodzić?! A co z kuwetkowaniem...?...
Ech...
- roedeer
- Posty: 36
- Rejestracja: 15 gru 2008, 21:00
No to kciukam za nową fryzurkę Leona, czekam na fotki 
Bucik jak bucik....w trosce o Tosię mam 8-) nadzieję, że nie będzie to zielona skarpeta 8-)Ania i Krzyś pisze: Bedziemy musieli coś wykombinować, żeby osłonić delikatną bliznę. Może jakieś buciki...?... Tylko czy on zechce w ogóle w nim chodzić?Ech...
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
- Aya
- Posty: 70
- Rejestracja: 24 lis 2008, 14:19
i ja już również czekam na efekt tych zabiegów upiekszajacychAnia i Krzyś pisze:Jutro "dzień piękności". Następnie Leoś poddany zostanie rozległym zabiegom upiekszającym. Nie omieszkamy pokazać wam zdjęć.Ech...

