Hana

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
lenka29
Posty: 107
Rejestracja: 19 sty 2013, 21:12

Re: Hana

Post autor: lenka29 »

Twoja Hana jest tylko 3 tygodnie starsza od mojej Leny :-) Czyli obie przerabiamy to samo - pobudki w nocy, wszelkie szaleństwa, gryzienie, zaczepki itp., itd.
Życzę i Tobie i sobie dużo wytrwałości, stanowczości, cierpliwości, ale przede wszystkim duuuuuużo miłości, tulenia, głaskania i czułości :)

Niech nasze maleńki rosną zdrowo ! Ugłaskaj maleńką :kotek:
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hana

Post autor: Agrypina »

Oj tak po Twoim opisie wnioskuje ze na bank przerabiamy to samo <lol> również życzę NAM wszystkiego co najlepsze :-) konieczne uglaskaj i wypiesc Leneczke ode mnie :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hana

Post autor: Agrypina »

Śpiąca Królewna ;-))
Obrazek

Najlepsza zabawa jest w...ZLEWIE <lol>
Obrazek

Dziwne pozycje wypoczynku :-D
Obrazek
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Hana

Post autor: Agnes »

Słodka mała :kotek: a długo pod kołderką wytrzymuje? :-)
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hana

Post autor: Agrypina »

5 minut to max <lol> ale zawsze musi wejsc zeby byc w centrum <lol> <zakochana>
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hana

Post autor: Agrypina »

Od pewnego czasu mam pewna zagwostke...otoż: na święta kwietniowe planuje wybrac sie z Haniutkiem do swojego rodzinnego miasta. Podroz bedzie musiala odbyc sie pociagniem i bedzie trwala 3h:/
I teraz zastanawiam sie nad faktem jak sie do tego zabrac zeby kotki zbytnio nie stresowac co mam ze soba zabrac zeby stworzyc jej jak najwiekszy komfort i ogolnie...CO ROBIC??? <hm> <hm> Bo nigdy wczesniej w takiej formie nie podrozowalam ze zwierzetami i kompletnie nie wiem jak sie zabrac do tego...na pewno ktoś z Was posiada takie doswiadczenia i bardzo chetnie poslucham Jego rad:) beda dla mnie jak mantra <lol> ;-))
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Hana

Post autor: Miss_Monroe »

Na forum jest bardzo fajny wątek viewtopic.php?f=11&t=24 i w nim znajdziesz dużo informacji :-)
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hana

Post autor: Agrypina »

To musiałam coś przeoczyć:) dziękuję:)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Hana

Post autor: margita »

mała jest przesłodka ... i te pozy ... <lol> <zakochana>

Ja podróżowałam pociągiem i z Bronkiem i z Izar ...
każdy reaguje inaczej ...
Bronuś bardzo nie lubi podróży ... czy to pociąg czy samochód ... ale troszkę już się przyzwyczaił ... i teraz nie jest źle ... choć denerwuje się nadal ... tzn. miauczy co jakiś czas .... a kiedyś non stop ... <lol>
Mała w podróży jest idealna ... nawet nie piśnie ...
Biorę zawsze duży transporter ... aby było jak najwięcej miejsca ... kocyk pod pupcię ...
jedzenie na zapas i wodę ... ale jeśli podróż trwa 3 godziny to jedzenia nie musisz dawać ... tylko na zapas gdyby np. podróż się przedłużała ... można też wziąć podkład (pielucha) ... która pewnie i tak się nie przyda bo kociaste wytrzymują bardzo długo ...
3 godziny to nie jest tak długo i bez problemu kotek wytrzyma ...
Awatar użytkownika
Agrypina
Posty: 185
Rejestracja: 23 lis 2012, 21:13
Płeć: Kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Hana

Post autor: Agrypina »

Dziękuję margito za odpowiedz ktora nie ukrywam troche mnie uspokoila:)
Zadalam wiecej pytan w poswieconym ku temu temacie bo musialam go przeoczyc (gapa ze mnie) <lol>
Generalnie jest tak ze jak Hana jest w transporterze i sie przemieszczamy tzn chodzimy lub stawiamy go w nowym otoczeniu to mala jest zainteresowana i nie marudzi tylko obserwuje, natomiast go transporter znajdzie sie w samochodzie i go przypniemy to od razu zaczyna sie placz ;-( serce mi peka ale wiem ze nie moge jej wyjac (podroz trwa nie cale 10 minut do weterynarza) i zastanawiam sie jak to bedzie w pociagu...tam bede mogla ja wziac na kolana poprzytulac i moze zainteresuje sie innymi ludzmi..sama nie wiem <hm> <hm>
do swiat jeszcze sporo czasu ale ja juz mam stresa:/
Zablokowany