Bardzo dziękuję za cenne rady. Tak animonda produkuje jedzonko suche, a owszem dla kociąt, ma bardzo dobry skład, więc myślę, że Tosi niczego nie brakuje faktycznie kilka pierwszych kawałeczków suchego jedzenia zostało wsadzonych przeze mnie do pyszczka, ale już kolejne kawałki lądowały w pyszczku Tosi samodzielnie przez nią wciągnięte
Jutro u weterynarza zapytam czy mam podawać dodatkowo witaminy w postaci past lub drażetek.
Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki za Fado, to mój ulubieniec wśród Pani gromadki cudnych kotów
Z przyjemnością spróbujemy past witaminowych. I dziękuję bardzo za życzenia zdrowego wzrostu Tosi
Wczoraj byliśmy na drugim szczepieniu i Tosia prawie cały wieczór spała.. Zestresowała się bardzo. Pani weterynarz pokazała mi przy okazji jak podcinać Tosi pazurki i ten moment wizyty u weta Tosia przeżyła traumatycznie... Weterynarz stwierdziła, że Tosia rośnie zdrowo, nie ma żadnych stanów zapalnych i waży już 1200 g! Teraz tylko trzeba naszą Tosię na dobre przyzwyczaić do jedzenia suchego pokarmu.. póki co je.. ale tak jakby zapominała do czego to służy, te takie małe trójkąciki.. Trzeba malucha podstawić do miseczki i wepchnąć pierwszy kawałeczek... dalej Tosia wcina aż mruczy... Jeśli ktoś ma jakiś pomysł jak kotkę przyzwyczaić do suchego, to proszę o radę.
Miłego dzionka
Właśnie tak, podawać pierwsze porcje do pyszczka, i podstawiać, nie dając na wszelki wypadek przez jakiś czas innych, bardziej atrakcyjnych rzeczy. Przy suchym Tosia musi dużo pić, może się okazać, że wymaga takiego samego prowadzenia - najpierw zmoczony palec do oblizania, potem palec coraz bliżej miski, najlepiej go zanurzyć w miseczce, żeby załapała. Potem wystarczy już samo podstawienie miski, ale rzeczywiście trzeba tego pilnować, bo one same niekiedy jakby zapominają o najbardziej oczywistych sprawach.
Dziękuję w imieniu Tosiaka za pochwały:) Suchary wsuwa z wyraźną radoscią, czasem nawet wybiera suche papu zamiast mięska:) mały smakosz:)
Poza tym to chyba ma temperament Waszej Tosi:) pełne szaleństwo:) w nocy robi się z niej pieszczocha i wtedy przychodzi się przytulić i zasypia z włączonym traktorem:)
Pozdrawiam