Meg zwana Kocinką

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Molly »

łajdacka natura <rotfl>
Dałaś czadu :)
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Kamiko »

Bo taki nasz los kosanno , kochać i nie oczekiwać niczego w zamian :-)
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kosanna »

aneby pisze:To sie nazywa prawdziwa miłość ;-)) Kota się kocha nie ZA to, ze się mizia, ale POMIMO jego "wrednego" charakteru <diabeł>
Kamiko pisze:Bo taki nasz los kosanno , kochać i nie oczekiwać niczego w zamian :-)
Oj tam, oj tam! ;-)) :-) Od razu nie oczekiwać! Jak już mi włazła na głowę to niech się chociaż raz na jakiś czas da posmyrać po brzuszku! <lol> Wiem, wiem co powiecie, że: na pieszczotę trzeba zasłużyć! A w przypadku kota, trzeba zasłużyć żeby kota pieszczotą obdarzyć! To się nazywa charakter! (niezłomny).
Dziękuję za komentarze i mizianki dla Meg! <serce>

Nie mogę się jednak oprzeć, żeby jej nie wygłaskać jak się nawinie! Meg też okazuje mi swoją kocią miłość chodzi za mną jak cień, z oczu mnie nie spuszcza (poluje <diabeł> ). W każdym razie żal mi jej, bo wiem, że normalnie gdy wychodzę do pracy ona "wycofuje się na z góry upatrzone pozycje", czyli idzie sobie pospać. A jak siedzę w domu cały dzień (ostatnio miałam kilka takich leniwych dni), to Meg chodziła za mną non stop, na nogach się już słania ze zmęczenia, ale spać nie poszła! Zaczęła też mnie lizać, tzn. staram się zawsze uniknąć tego niespodziewanego wyrazu kociej miłości (zbliżające się wibrysy stanowią ostrzeżenie), ale nieraz ona jest szybsza! Staram się wtedy nie myśleć jaki z niej czysty kotek i jak bardzo dba o swoją kocią toaletę! ;-)) :-) I oczywiście skrupulatnie "perfumuje" wszystkie moje rzeczy, nie ma ani jednej w której by się nie wytarzała w kocim języku onacza to przecież, że zaznacza swojego człowieka, znaczy się trochę mnie... lubi! <tańczy>

Chciałam Wam opowiedzieć, że Meg godzinami poluje na .... no właśnie nie wiadomo na co... Potrafi godzinami siedzieć przy ścianie i nasłuchiwać. Kompletnie nie wiem, co w tym miejscu się znajduje, może jakiś komin, może rury z wodą, może tamtędy przebiegają jakieś gryzonie np. szczur, a może synogarlice w przewodzie kominowym uwiły sobie gniazdo....

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Jejku jejku, ale tam się dzieje...

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Gdybym tylko mogła tam wejść!

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Meg: Nie słyszysz? No co ty?! Ruch jak na Marszałkowskiej! Tam jest coś bardzo, bardzo interesującego!
Głaski dla wszystkich waszych podopiecznych! :kotek: <serce>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: margita »

Megunia ... już się stęskniłam za Twoim pysiem ... <mrgreen>
piękny sobotni poranek się zrobił jak Cię zobaczyłam ... <zakochana>
Jesteś niesamowita ... <mrgreen>
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: asiak »

Myślę, że Megunia z pewnością wyczuwa coś w tym kominie, nie wiem pańcia, że Ty tego nie słyszysz <lol>
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Audrey »

Niezmiennie boski pyszczek <zakochana>
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Aga12 »

Śliczna kotunia!
Ja to zawsze mówię,że zwierzęta i niemowlaki widzą i słyszą dużo więcej niż my.....A to dlatego,że nie mogą nam powiedzieć co widzą.....
Mój Jeff czasem z wielkimi oczami wpatruje się w pustą ścianę albo jakiś kąt. <gwiżdże>
Awatar użytkownika
Yola
Posty: 480
Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
Kontakt:

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Yola »

Duchy widzi :hidden:
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kosanna »

Aga12 pisze:Śliczna kotunia!
Ja to zawsze mówię,że zwierzęta i niemowlaki widzą i słyszą dużo więcej niż my.....A to dlatego,że nie mogą nam powiedzieć co widzą.....
Mój Jeff czasem z wielkimi oczami wpatruje się w pustą ścianę albo jakiś kąt. <gwiżdże>
Yola pisze:Duchy widzi :hidden:
<mrgreen>
Meg od czasu do czasu wpatruje się szeroko otwartymi oczami w jakiś dziwny punkt i jest "niespokojna", tak jakby chciała zwrócić moją uwagę na coś nieokreślonego w przestrzeni nad nią. Co ona tam widzi czego ja nie widzę? - czy ona może widzi jakąś energię z innego świata, nie bójmy się użyć tego słowa: DUCHA! Żeby było "śmieszniej" nigdy się nad tym wcześniej nie zastanawiałam, taka myśl przyszła mi do głowy po tym, jak w zeszłym roku zmarło 7 osób z mojej rodziny (lwia część na raka). Zastanawia mnie czy projektuję na nią swój niepokój, czy ona naprawdę coś widzi, czy wcześniej też tak się zachowywała, tylko, że ja po prostu nie zracałam na to uwagi, czy to może oznacza że panią należy już ubrać w kaftan bezpieczeństwa? <rotfl>

Pękam z dumy jak słyszę takie miłe słowa o moim kocie, bo Meg jest takim dobrym medium :-D jak np. Lisa Wiliams. Sami wiecie, rozumiecie... ;-)) :-)
Awatar użytkownika
Yola
Posty: 480
Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
Kontakt:

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Yola »

Megi jest cudowna Kocinka (przynaje, ze podkradlam ten przydomek i czasem tak sie zwracam do mojej Dziecinki <oops> ) nie mozna jej nie kochac :kotek:
Moze ma rzeczywiscie jakiegos wrodzonego "powera"? <mrgreen>
Zablokowany