Meg zwana Kocinką

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Agnes »

Kossano u nas teraz podobna sytuacja jak u Was :-) ktoś robił remont i coś przez ''pustą'' ściane przelatywało. Młoda siedziała na parapecie i nasłuchiwała i zejść stamtąd nie chciała :-) Meg jak zawsze dostojna <zakochana> Piękny ma pycholek <serce> a dziś na wystawie widziałam na żywo podobne <mrgreen> zdrówka dla dziewczynki :kotek:
kotku
Posty: 4225
Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kotku »

Hehe, Meg jest wyjątkowa. I na pewno w tej ścianie dzieje się coś wyjątkowego o czym my, maluczcy, nie mamy zielonego pojęcia. Wyraz pyszczka bezcenny i oczywisty. Za to wcale nie marudziłabym na temat czułości - ja bym się nie obraziła za taki drobny pocałunek od kochanej Meg :kotek: <zakochana>
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kosanna »

Dziękuję wszystkim za troskę <serce> , Meg PRAWIE wygłaskana ;-)) :-) , kłaczek pożeganany...
Kotku zaręczam Ci, że pocałunek Meg znacząco różni się od subtelnego ciamkania Moruska! Śmiertelny pocałunek Meg polega na wgnieceniu językiem powieki w oczodół i błyskawicznym zalepieniu go kleistą cieczą! :-///// <lol>
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Julcik »

Ona Ci tak myje oczka :-D

Dobrze, że już po kłaczkowym potfforze ;-))
Awatar użytkownika
Coffifi
Agilisowy Rezydent
Posty: 367
Rejestracja: 12 cze 2011, 22:27
Płeć: K
Skąd: okolice Poznania

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Coffifi »

Ufff dobrze ze juz pozegnalyscie klaczkowego potwora :kotek:
Pozdrawiamy :kotek:
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kosanna »

Dla wszystkich fanów "kocich brzuchów":

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

U Meg brzuch jest tylko na "przynętę" i służy jako zaproszenie do zabawy w berka. Człowiek chce wygłaskać brzuch, a wtedy kot robi piruet w powietrzu, macha w powietrzu łapkami jak w kreskówce i biegnie na drugi koniec mieszkania! I znowu zalega na grzbiecie z łapkami do góry. I tak Kocinka może bawić się w kółko! Świetna zabawa. Podejście do brzucha z "zaskoczenia" wiąże się z ranami ciętymi na dłoniach. Ale jest jeden jedyny moment kiedy można wygłaskać brzuch! Pora karmienia! Meg jakoś znosi to dzielnie, może dlatego, że pamięta czasy gdy kocia mama "masowała" kotu brzuszek, żeby pobudzić perystaltykę jelit! I wtedy o dziwo Meg dotykanie brzuszka nie przeszkadza, wprost przeciwnie nawet mruczy sobie głośno! Meg po prostu "nie jest do głaskania" <lol> , jest do podziwiania... z daleka! <mrgreen>
Awatar użytkownika
Yola
Posty: 480
Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
Kontakt:

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: Yola »

Na widok takiego brzunia az sie ma ochote wsadzic reke w monitor i go pomiziac :kotek:
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kosanna »

Yola pisze:Na widok takiego brzunia az sie ma ochote wsadzic reke w monitor i go pomiziac :kotek:
<lol> No właśnie ja też się nie mogę powstrzymać, jak widzę coś takiego obok siebie dlatego za karę moja ręka wygląda tak jakbym hodowała kaktusy, albo osty... <gwiżdże>
Awatar użytkownika
ania1978
Posty: 1197
Rejestracja: 23 lip 2012, 10:36

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: ania1978 »

Megunia i jej słodki brzuchol <zakochana> u mnie jest odwrotne bo mnie już czasem ręce odpadają od tego głaskania gdyż ulubionym zajęciem Gaculi jest leżenie na plecach z miną no na co czekacie służbo ja przecież czekam <lol>
Awatar użytkownika
kosanna
Posty: 1050
Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37

Re: Meg zwana Kocinką

Post autor: kosanna »

ania1978 pisze:Megunia i jej słodki brzuchol <zakochana> u mnie jest odwrotne bo mnie już czasem ręce odpadają od tego głaskania gdyż ulubionym zajęciem Gaculi jest leżenie na plecach z miną no na co czekacie służbo ja przecież czekam <lol>
Nie wierzę? <shock> Naprawdę?!! To istnieją takie koty, że wystawiają brzuch do miziania! To ja z chęcią od Ciebie wypożyczę... <gwiżdże> albo wpadnę z niezapowiedzianą wizytą <gwiżdże> wtedy możesz do mnie śmiało dzwonić... <gwiżdże> <lol>
Zablokowany