Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Przepraszam, ale z powodów opisanych w wątku o miocie I sesji nie było. Tylko Borgul mój kochany z dziś :)

Obrazek
Awatar użytkownika
agnieszkaalex
Posty: 222
Rejestracja: 21 lip 2009, 08:51

Post autor: agnieszkaalex »

Ja z braku czasu popowrocie do pracy dopiero teraz doczytuję wątki.Bardzo nam przykro ;-(
Czasami tak ciężko cokolwiek napisać bo brak słów :-( :kiss:
Ale Borgia to wygląda no rewelacyjnie <serce>
Awatar użytkownika
Dorota
Agilisowy Rezydent
Posty: 1291
Rejestracja: 04 maja 2009, 20:47
Płeć: Kobieta
Skąd: Kamień Pomorski

Post autor: Dorota »

Dorszka pisze:Przepraszam, ale z powodów opisanych w wątku o miocie I sesji nie było. Tylko Borgul mój kochany z dziś :)
co tam sesja , cieszmy się z Borgulka ,że z nami jest <serce> <serce> <serce>

Ona taka ŚLICZNA :roza:
Awatar użytkownika
kizior
Hodowca
Posty: 1337
Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
Płeć: k
Skąd: Szczecin

Post autor: kizior »

:kotek: dla całej bandy Agilisowej
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Teraz, jak najbardziej brak fotek usprawiedliwiony. Teraz ważniejsze dogadzanie Borgi i maluszkom, a o fotki będziemy molestować potem ;-))
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Dziś załapała się Gatta, ustawiła się fatalnie, światło boczne i z góry i żarówka, ale żeby chociaż troszkę było tej mojej Agilisowej rodzinki :)

Obrazek
Awatar użytkownika
agnieszkaalex
Posty: 222
Rejestracja: 21 lip 2009, 08:51

Post autor: agnieszkaalex »

Ah tam Dorotko światłem się nie przejmuj zobacz jak ona nam pięknie mordkę pokazała <serce>
Awatar użytkownika
martha
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2009, 13:58

Post autor: martha »

Obojętnie jakie światło panna i tak śliczna :kotek: I te oczyska <serce>
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Gatta oko ma cuuudne :)
Trzymajcie się Agiliski w tych trudnych chwilach :kiss:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Dorszka »

Dziś będzie według starszeństwa :)

Zawsze mówię o sobie, że dopiero zaczynam, że w tak bardzo wielu sprawach chciałabym mieć więcej doświadczenia... A tu czas podsumowań, minął już prawie maj, a 18. maja Clara skończyła ni mniej ni więcej a 6 lat... Kotka, od której wszystko się dla mnie zaczęło - zaczęłam zupełnie inaczej postrzegać koty jako takie (przedtem miałam tylko psy), to ona uczyła mnie zawiłości kociego świata, a ponieważ jest kotką trudną, nauk od niej uzyskałam wiele... Uczyła cierpliwości, w zamian coraz częściej i chętniej pchając się na kolana. Matka Doskonała, wpatrująca się w odwiedzających tak znaczącym wzrokiem, że w pewnym momencie postanowiłam na czas odwiedzin kupujących wyprowadzać ją do drugiego pokoju, bo trochę im skóra cierpła... Pierwsze dziecko Borgii, Diunkę, zwyczajnie jej ukradła - biedna Borgia patrzyła na mnie bezradnie i płakała, a ja oniemiała patrzyłam, jak Clara po prostu podeszła do porodówki, wprawnym ruchem złapała kociaka, i wyniosła do swoich dzieci, i zabrała się za pielęgnację jak własnego...

Clara jest już teraz zupełnie inną kotką niż ta przywieziona przed laty koteczka, schowana pod łóżkiem i z przerażeniem patrząca na Nowych. Ja jestem zupełnie inną kociarą niż sześć lat temu, kiedy wydawało się, że przeczytanie kilku książek wyposaży w wiedzę, jak postępować z takim kosmitą. Nie bardzo pomogły, podobnie jak w swoim czasie niezbyt przydatne okazały się różne poradniki dotyczące dzieci. Każdy i tak musi zbudować sobie własny sposób, a jedyną szansą na sukces jest najczęściej przemodelowanie siebie, a nie postępowanie według jakichś schematów. W każdym razie u mnie się udało, chociaż zmiana poglądów i przyznanie się przed sobą do porażki, czy wręcz głupoty, jest chyba najtrudniejszym i najbardziej bolesnym doświadczeniem.

Ale potem jest już tylko lepiej :)

Moja ZaŁożycielka :kotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
ODPOWIEDZ