Wróciliśmy .
Morfologia w porządku - nie ma nic niepokojącego. Karmelkowy brzuszek już miększy ... ale nadal wyczuwalne zalegania mas kałowych.
Ale już są wyczuwalne jelita a w sobotę spuchnięty był cały brzuszek. Dostał 3 zastrzyki - metocklopramid, coś przeciwzapalnego i antybiotyk. W środę mamy kontrolę.
Zalecenia: Metoklopramid do środy, Laktuloza i probiotyk.
Karmę mam zmienić na RC Fibre ( chyba ze znacie jakiś jej odpowiednik - ale to już w wątku o karmach napiszę )
i ewentualnie posiać trawkę kocią
Karmelutek jest teraz chyba troszkę na mnie obrażony. Bawi się spineczką, ale nie rozmawia ze mną. Jeść też nie chce.
A przy zastrzyku mnie ugryzł <shock> pierwszy raz mu się to zdarzyło.
No i czekamy ... na kupsztala.
No Yamaha chyba tak - ten sam wiek - czyli młodość górą <mrgreen>