Domyślam się, że strach i nerwy były duże. Najważniejsze, że wszystko z happy endem!
A może by tak...
jakieś zdjątko? <gwiżdże>
Lucka czy pięty? <lol>kotku pisze:A może by tak...
jakieś zdjątko? <gwiżdże>
Dorszka pisze:Lucka czy pięty? <lol>kotku pisze:A może by tak...
jakieś zdjątko? <gwiżdże>
<rotfl> <rotfl> <rotfl>Yola pisze:Ps. Ja tez juz kiedys zamierzalam gnac z Alicia do weta, bo przez kilka dni nie bylo kupali w kuwecie. Do glowy mi nie przyszlo, ze to moj maz je posprzatal <lol>
nie mam pojęcia dlaczego, ale cos mi świta, że byłaś jedną z najgłośniej popiskujących w tłumie wielbicieli kocich stopersów,a teraz klepiesz, że nie twój fetysz?? Oj ty kłamczuszkukotku pisze: pięty to jakoś nie mój fetysz