Kitka kubraczka nie nosiła, wg naszego weta był niepotrzebny (a wet bardzo uznany i dr n.). Dla swojego spokoju zostałam z nią kilka dni w domu, nic się nie działo (stres miałam jak się myła, ale poza tym wcale nie interesowała się raną). Nie wiem, może to zależy od metody szycia?
Królowa Coco (?) i cała reszta
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Fili_B, Dziewczyny, fakt, ja się nie znam, ale czy ten kubraczek jest naprawdę konieczny? Coco w nim taka nieszczęśliwa 
Kitka kubraczka nie nosiła, wg naszego weta był niepotrzebny (a wet bardzo uznany i dr n.). Dla swojego spokoju zostałam z nią kilka dni w domu, nic się nie działo (stres miałam jak się myła, ale poza tym wcale nie interesowała się raną). Nie wiem, może to zależy od metody szycia?
Kitka kubraczka nie nosiła, wg naszego weta był niepotrzebny (a wet bardzo uznany i dr n.). Dla swojego spokoju zostałam z nią kilka dni w domu, nic się nie działo (stres miałam jak się myła, ale poza tym wcale nie interesowała się raną). Nie wiem, może to zależy od metody szycia?
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Kubraczek jest dla dobra Coco, krzywda jej się nie dzieje i uważam, że nie ma co nawet myśleć o jego ściąganiu. Jeśli szwy są np. zewnętrzne to nawet nie wolno, bo nie upilnuje się kotki przy majstrowaniu przy szwie. Mojej przyjaciółki kotka miała właśnie taki szew, przez cały czas miała kubraczek i wszystko się pięknie wygoiło :-) . Skoro weterynarz zadecydował, że ma być kubraczek to należy przestrzegać jego zaleceń. Na pewno nie jest "kocim sadystą" <lol> i wszystko jest podyktowane pod zdrowie koteczki .
- atomeria
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2891
- Rejestracja: 28 gru 2012, 11:17
- Płeć: K
- Skąd: okolice Poznania
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Prawda, wet zaleca, trzeba się stosować, mój zalecił brak kubraczka, ale Kitka faktycznie miała szwy wewnętrzne i rozpuszczalne (nie wiem, może to jedno i to samo :-))
Nic to, szybko minie, jakoś Bidula wytrzyma te kilka dni...
Nic to, szybko minie, jakoś Bidula wytrzyma te kilka dni...
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Lepiej się tydzień pomęczyć, niż potem chodzić do weta z jakimiś komplikacjami z powodu wyrwanych szwów za wcześnie.
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Jaka biedulka
Jeszcze troszeczkę i będzie bez kubraczka 
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
O rany, ale sierotka w tym kubraczku
Jeszcze troszke i odnajdzie wolnosc, poki co, niech sie sluzba fatyguje, a co ! <lol>
Jeszcze troszke i odnajdzie wolnosc, poki co, niech sie sluzba fatyguje, a co ! <lol>
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Jaka kubraczkowa kupka nieszczęścia
<serce> biduleczko jeszcze troszkę i tylko pancia sama będzie ganiać w swoich kubraczkach <mrgreen>
- Fili_B
- Posty: 279
- Rejestracja: 06 wrz 2012, 15:43
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Coco - fakt -7 nieszczęść..
normalnie minkę ma w podkówkę
ale apetyt jest, z kuwetą też nie ma problemów, a w kubraczku nie da się poruszać <diabeł> od dzisiejszego ranka uskutecznia spacery po domu tyłem...ale głównie leży ... i może to lepiej że nie szaleje, nie biega...
dziś zajrzeliśmy do ranki- goi się bardzo ładnie - z tego co widzimy pod sreberkiem, i pozwoliliśmy jej przez dosławnie parę minut pobyć bez kubraczka - wypucowała sobie łapki, portki - jeszcze były troszkę brudne po posiusianiu, i widać że jej to przyniosło ulgę.
jak już brała się za brzuszek, działaliśmy - pozwoliła sobie założyć kubraczek- zadowolona to ona nie była <wsciekly>
teraz poszła spać...
jeszcze tylko parę dni...
ps. u nas przy kastracji zabieg przebiegł normalnie, ale przy szyciu 'uciekła' nitka od szwu i mała dorobiła się podwójnych szwów 'na wszelki wypadek'...więc zszyta jest tak- szwy wewnętrzne- trzymają powięź, szwy zewnętrzene podwójne <shock> - skóra... tym bardziej nie chcemy żeby grzebała przy ranie...a jak się myła to parę minut i głowa między łapki pucować się ze sreberka...na szczęście w nocy nie wyskakuje z kubraka
ps2
dziękuję że z nami jesteście... z tego wszystkiego wasze wątki czytam na szybcika jednym okiem, w pracy nawet nie ma kiedy na forum wejść ale obiecuję nadrobić 
normalnie minkę ma w podkówkę
ale apetyt jest, z kuwetą też nie ma problemów, a w kubraczku nie da się poruszać <diabeł> od dzisiejszego ranka uskutecznia spacery po domu tyłem...ale głównie leży ... i może to lepiej że nie szaleje, nie biega...
dziś zajrzeliśmy do ranki- goi się bardzo ładnie - z tego co widzimy pod sreberkiem, i pozwoliliśmy jej przez dosławnie parę minut pobyć bez kubraczka - wypucowała sobie łapki, portki - jeszcze były troszkę brudne po posiusianiu, i widać że jej to przyniosło ulgę.
jak już brała się za brzuszek, działaliśmy - pozwoliła sobie założyć kubraczek- zadowolona to ona nie była <wsciekly>
teraz poszła spać...
jeszcze tylko parę dni...
ps. u nas przy kastracji zabieg przebiegł normalnie, ale przy szyciu 'uciekła' nitka od szwu i mała dorobiła się podwójnych szwów 'na wszelki wypadek'...więc zszyta jest tak- szwy wewnętrzne- trzymają powięź, szwy zewnętrzene podwójne <shock> - skóra... tym bardziej nie chcemy żeby grzebała przy ranie...a jak się myła to parę minut i głowa między łapki pucować się ze sreberka...na szczęście w nocy nie wyskakuje z kubraka
ps2
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Nic się nie martw, ja wiem, że kot w tym kubraczku to jak ostatnia ofiara losu, ale zobaczysz jak tylko zdejmiecie kubraczke kiedy lekarz pozwoli - dziewczyna raz dwa odzyska wigor.
Widzę, że one wszystkie pieronice jakby się zmówiły kombinują z tymi kubraczkami - ach te kociaste
Widzę, że one wszystkie pieronice jakby się zmówiły kombinują z tymi kubraczkami - ach te kociaste
- Fili_B
- Posty: 279
- Rejestracja: 06 wrz 2012, 15:43
Re: Królowa Coco (?) i cała reszta
Molly czytałam uważnie Twoje kubraczkowe przygody - znaczy się Effy
bo Twoje relacje pozwalały mi przyzwyzajać się do myśli co będzie u nas za parę dni
u Was już spokojnie, Effy zadowolona bez kubraczka to i u nas wkrótce tak będzie
a awanturnica z Coco się zrobiła straszna...z drugiej strony udeptuje teraz kocyki i zasypia przytulona obok mnie- aż na takie bliskości sobie wcześniej nie pozwalała <diabeł>
u Was już spokojnie, Effy zadowolona bez kubraczka to i u nas wkrótce tak będzie
a awanturnica z Coco się zrobiła straszna...z drugiej strony udeptuje teraz kocyki i zasypia przytulona obok mnie- aż na takie bliskości sobie wcześniej nie pozwalała <diabeł>