Mam ogromne zaległości na forum a u Was tyle się dzieje...
Bardzo mi przykro z powodu Kupci.
Gratuluję udanego dokocenia pięknym, smolistym kocurem. To była dobra decyzja i myślę, że czarny kot właśnie na przekór przesądom wniesie do Waszego domu duuuużo szczęścia, czego Wam z całego serca życzę! <serce>
Marchewek i Śpioszek jak zwykle kochani...
A śpioszek pewnie zaspał i nie dotarł przed obiektyw <lol>
Zębiska to Smoluszek ma świetne <zakochana> I oczywiście przesyłam tysiąc całusów w nosek dla mojego ukochanego Marchewka <serce> <serce>
kosanna pisze:Mam ogromne zaległości na forum a u Was tyle się dzieje...
Bardzo mi przykro z powodu Kupci.
Gratuluję udanego dokocenia pięknym, smolistym kocurem. To była dobra decyzja i myślę, że czarny kot właśnie na przekór przesądom wniesie do Waszego domu duuuużo szczęścia, czego Wam z całego serca życzę! <serce>
Marchewek i Śpioszek jak zwykle kochani...
kotku pisze:A śpioszek pewnie zaspał i nie dotarł przed obiektyw <lol>
Zębiska to Smoluszek ma świetne <zakochana> I oczywiście przesyłam tysiąc całusów w nosek dla mojego ukochanego Marchewka <serce> <serce>
Sonia pisze:Matyldonko Kominiarczyk jest przepiękny i jak fajnie się wpasował w Twoje kocie stadko. Cieszę się, że dokocenie dość sprawnie przebiegło. Przesyłam głaski dla chłopaków
Sonia pisze:A co tam słychać u kotusiów? Tyle czasu i żadnych relacji i fotek nie ma. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku :-)
Somiu, u kotków wszystko w porządku. Czują sie wysmienicie, Smolkuś rośnie i uwielbia być bardzo zazdrosny o Marchewka. Powklejam niedlugo kotkowych zdjęć kilka.
U nas natowiast pozmieniało się wiele. Ja jestem w tzrecim miesiącu ciązy :-) , planujemy przeprowadzkę do polski - stąd moja nieobecność na forum ponieważ dość czesto teraz latamy tam i z powrotem. Szczerze mowiąc to nie mogę się doczekać kiedy juz na stale się tam osiedlimy - powoli ten caly Nowy Jork wychodzi mi bokiem...
Pewnie to trochę wina hormonów, ale nie ma to jak być juz u siebie w domu...
Sonia pisze:A co tam słychać u kotusiów? Tyle czasu i żadnych relacji i fotek nie ma. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku :-)
Somiu, u kotków wszystko w porządku. Czują sie wysmienicie, Smolkuś rośnie i uwielbia być bardzo zazdrosny o Marchewka. Powklejam niedlugo kotkowych zdjęć kilka.
U nas natowiast pozmieniało się wiele. Ja jestem w tzrecim miesiącu ciązy :-) , planujemy przeprowadzkę do polski - stąd moja nieobecność na forum ponieważ dość czesto teraz latamy tam i z powrotem. Szczerze mowiąc to nie mogę się doczekać kiedy juz na stale się tam osiedlimy - powoli ten caly Nowy Jork wychodzi mi bokiem...
Pewnie to trochę wina hormonów, ale nie ma to jak być juz u siebie w domu...
Cudnie to ja trzymam kciuki za plany, marzenia i różowego koteczka <ok>