Ozzy i Iggy
- Renia
- Posty: 1142
- Rejestracja: 11 cze 2009, 17:18
Zapewniam Cię, że kilka poziomów wyżej nauczy się miałczenia z piłką nakłutą na zęby. To jakbyś nie chciała mu rzucić wtedy, kiedy on ma na to ochotę. Wygląda przekomicznie. A ten skrzek wydawany z pyska wypchanego piłką jest zabójczy <lol>
Pewnie udało Ci się zdobyć te piankowe piłeczki w 4 kolorkach??
Pewnie udało Ci się zdobyć te piankowe piłeczki w 4 kolorkach??
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Dokładnie te. Kupowałam karmę w zooplusie i była promocja- 8 takich piłeczek za 5 zł, grzech nie braćRenia pisze:Zapewniam Cię, że kilka poziomów wyżej nauczy się miałczenia z piłką nakłutą na zęby. To jakbyś nie chciała mu rzucić wtedy, kiedy on ma na to ochotę. Wygląda przekomicznie. A ten skrzek wydawany z pyska wypchanego piłką jest zabójczy <lol>
Pewnie udało Ci się zdobyć te piankowe piłeczki w 4 kolorkach??
A Igor ostatnio coraz więcej kocich przepisowych miaukow wydaje. Tzn dalej skrzeczy, gulga, beczy, meczy, kwęka w większości przypadków, ale jak czasem miauknie albo zaśpiewa, to jestem w szoku, że to się wydobyło z jego gęby, a nie z Ozzowej <lol>
Naprawdę uważam, że razem z tym pointowym umaszczeniem od syjamów przejął też trochę charakter.
Biegają za piłką razem z Ozzem i Ozz po swojemu kitra piłkę gdzieś w kącie i podgryza, nie nauczył się od Iggiego jej przynoszenia. Igor musi mu ją zabrać i mi przynieść, żeby zabawa trwała dalej. <lol> Ozz jest nietresowalny <mrgreen>
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Specyfika pracy w mojej branży jest taka, że jej cykliczność może z czasem nużyć... Niektórzy robią więc coś w ramach odskoczni od "ludzkich" ciuchów. Dostalam od koleżanki do przymierzenia kilka efektów takiego znużenia <lol> Niestety tylko w jeden bez problemu zmieścił się chudzielec. W zamyśle chyba miała być to kolekcja dla yorków. <rotfl>
Od razu piszę, że to jednorazowy żart, że moje koty chodzą po domu tak, jak zostały stworzone <lol> a ubranka dla zwierząt uznaję tylko jako zabezpieczenie przed zimnem. Nie mniej bardzo mnie rozbawił ten widok, a reakcja Ozza jeszcze bardziej.
Ups, chyba mi się coś z tyłu podwinęło... Na szczęscie mam stringi.

Mówcie mi Petunia

Chodź mała- daj całusa!

Od razu piszę, że to jednorazowy żart, że moje koty chodzą po domu tak, jak zostały stworzone <lol> a ubranka dla zwierząt uznaję tylko jako zabezpieczenie przed zimnem. Nie mniej bardzo mnie rozbawił ten widok, a reakcja Ozza jeszcze bardziej.
Ups, chyba mi się coś z tyłu podwinęło... Na szczęscie mam stringi.

Mówcie mi Petunia

Chodź mała- daj całusa!

- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
- bajewka
- Hodowca
- Posty: 689
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:22
- Hodowla: Bajbri*Pl
- Płeć: i
- Skąd: Zielona Góra
- Kontakt: