Karmelek - nasze maleństwo
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Elwisko, mocne kciuki zaciskam :-)
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Trzymamy kciuki i myslami jestesmy z Wami.
Nie boj nic, bedzie dobrze
Nie boj nic, bedzie dobrze
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Elwisko, kciuki zaciśnięte z całych sił <ok> <ok> <ok>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Jesteśmy już w domu. Ekg wyszło bez zmian. A krew poszła znowu na badania do Lab Wetu - tym razem na troponiny. Karmelek bardzo grzecznie podał łapkę - najpierw jedna a następnie drugą. Dumna jestem z niego.
Kciuków nie puszczajcie proszę. Czekam jak na szpilkach bo wynik dziś lub jutro będzie.
Mam przed sobą poprzednie wyniki ( z poniedziałku ) i faktycznie mieści się wszystko w normie. Oprócz tej kinazy keratynowej norma do 688 a Karmelek ma 1079
i chlorków oraz sodu ale tu są nieznaczne podwyższenia.
Zaraz idę do pracy - ale najchętniej zostałabym w domu z moim Słoneczkiem a drugie przyprowadziła sobie z przedszkola.
Kciuków nie puszczajcie proszę. Czekam jak na szpilkach bo wynik dziś lub jutro będzie.
Mam przed sobą poprzednie wyniki ( z poniedziałku ) i faktycznie mieści się wszystko w normie. Oprócz tej kinazy keratynowej norma do 688 a Karmelek ma 1079
Zaraz idę do pracy - ale najchętniej zostałabym w domu z moim Słoneczkiem a drugie przyprowadziła sobie z przedszkola.
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Karmelek - nasze maleństwo
<ok> <ok> <ok>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Napisałam już w innym wątku - kinaza często robi taki "numer". Jeśli nie ma innych "odbiegów" od normy, jeśli EKG prawidłowe, jeśli praca serca prawidłowa, na pewno nic się nie dzieje. Ale rozumiem lęk, kiedyś i ja przeżyłam szok kinazowy przy badaniu jednej z kotek, na szczęście mam bardzo mądrą i wyważoną panią weterynarz, która ostudziła moje zapędy w doszukiwaniu się chorób serca u 5 letniej, regularnie i wszechstronnie badanej kotki na podstawie jednego parametru. Kotka ma już 9 lat, i nigdy taki wybryk w wynikach się nie powtórzył, ani też nie zdarzył się przed tamtym badaniem. Rozumiem stres, ale jak zawsze apeluję o spokój i nie "podkrecanie atmosfery", bo kot to czuje i zaczyna się bać, co na pewno mu nie służy. Zawsze też w takich przypadkach proponuję właścicielom zrobienie własnych badań, popatrzenie na poziom swoich trójglicerydów, cholesterolu, itp. <lol>
Oczywiście jeśli jest cokolwiek, co niepokoi w zachowaniu Karmelka, trzeba go dokładnie sprawdzić, ale nie należy oczekiwać, że kot to maszynka, i wszystkie cyferki grzecznie zmieszczą się na skali.
Trzymam kciuki, żeby nerwom był już kres
Oczywiście jeśli jest cokolwiek, co niepokoi w zachowaniu Karmelka, trzeba go dokładnie sprawdzić, ale nie należy oczekiwać, że kot to maszynka, i wszystkie cyferki grzecznie zmieszczą się na skali.
Trzymam kciuki, żeby nerwom był już kres
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Dziękuję dziewczyny za wsparcie
Karmelek mnie niepokoił wiec zaczęliśmy robić badania. Od 3 tygodni coś się działo. NA początku wydawało się że brzuszek i zaparcia, chodził do tyłu, niespokojny był. Chętny do zabawy a jednocześnie bez energii i sił. często przysiadał.
Po podanych lekach było lepiej.
Ale znowu gorsze samopoczucie wróciło. Lekarka obejrzała Karmelka no i okazało się, że boli go przy łapkach - staw biodrowy/plecki. Wyniki badań na nic więcej nie wskazały.
No i albo problemy z brzuszkiem były wtórne do bioderek - bo chłopak nie mógł sobie przykucnąć i stad brak qupali.
Albo zbiegły się te 2 czynniki. No i to co diagnozujemy czy nie ma to związku z serduszkiem.
Dziś dostał Matacam i do domu Onsior ( mam podawać od piątku). Na razie więcej zaleceń nie ma.
Powinnam zrobić jeszcze jakieś badania?
Badania sobie tez zrobiłam - nawet pani laborantka lizaka mi dała - " dla dzielnej dziewczynki" ( ja panicznie boje się pobierania krwi a kocham oglądać wszelkiego rodzaju operacje) teraz muszę się z nimi do swojej lekarki wybrać.
Karmelek mnie niepokoił wiec zaczęliśmy robić badania. Od 3 tygodni coś się działo. NA początku wydawało się że brzuszek i zaparcia, chodził do tyłu, niespokojny był. Chętny do zabawy a jednocześnie bez energii i sił. często przysiadał.
Po podanych lekach było lepiej.
Ale znowu gorsze samopoczucie wróciło. Lekarka obejrzała Karmelka no i okazało się, że boli go przy łapkach - staw biodrowy/plecki. Wyniki badań na nic więcej nie wskazały.
No i albo problemy z brzuszkiem były wtórne do bioderek - bo chłopak nie mógł sobie przykucnąć i stad brak qupali.
Albo zbiegły się te 2 czynniki. No i to co diagnozujemy czy nie ma to związku z serduszkiem.
Dziś dostał Matacam i do domu Onsior ( mam podawać od piątku). Na razie więcej zaleceń nie ma.
Powinnam zrobić jeszcze jakieś badania?
Badania sobie tez zrobiłam - nawet pani laborantka lizaka mi dała - " dla dzielnej dziewczynki" ( ja panicznie boje się pobierania krwi a kocham oglądać wszelkiego rodzaju operacje) teraz muszę się z nimi do swojej lekarki wybrać.
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Może by tak RTG właśnie tylnich łapek ( USG stawów biodrowych), kregosłupa. Dobry ortoped. Bo może tu jest przyczyna.
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Dziś bolesność przy badaniu była dużo mniejsza. I Karmelek też widać że sprawniejszy.
Na pewno nie zostawię tego bez diagnozy. Ale też nie będę na razie chłopczyka stresować. W poniedziałek/ wtorek mamy się pokazać znowu u dr Marysi.
Chociaż EKG w sumie jak pan doktor robił to z zainteresowaniem oglądał i słuchał <lol>
No i w sumie już tak całkiem z innej beczki ucieszyłam się jak pan doktor mnie poznał ( przyjechał EKG zrobić ) po tylu latach. Piesek Okruszek odszedł w 2005 roku - a i tak zajmowała się nim raczej pani doktor.
Na pewno nie zostawię tego bez diagnozy. Ale też nie będę na razie chłopczyka stresować. W poniedziałek/ wtorek mamy się pokazać znowu u dr Marysi.
Chociaż EKG w sumie jak pan doktor robił to z zainteresowaniem oglądał i słuchał <lol>
No i w sumie już tak całkiem z innej beczki ucieszyłam się jak pan doktor mnie poznał ( przyjechał EKG zrobić ) po tylu latach. Piesek Okruszek odszedł w 2005 roku - a i tak zajmowała się nim raczej pani doktor.
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Karmelek - nasze maleństwo
Elwirko ,a jak badanie serduszka ?
Czy robiłas badanie moczu , przy infekcjach kotki mają czasami właśnie z tylnymi łapkami problemy, tutaj Sonia jest przykładem ,a raczej jej koteczka , moze dokładniej napisać.
Moja sunia seterka ( jeszcze w czasie studiów) jak miała zapalenie nerek to miała sztywne tylne łapki i ciagnęła je wręcz za soba, a lecznie było dość długie i w szpitalu mordeczka nawet leżała.
Albo przydałby się własnie specjalista od tego co ustaliła wetka tak jak napisała Maga
Czy robiłas badanie moczu , przy infekcjach kotki mają czasami właśnie z tylnymi łapkami problemy, tutaj Sonia jest przykładem ,a raczej jej koteczka , moze dokładniej napisać.
Moja sunia seterka ( jeszcze w czasie studiów) jak miała zapalenie nerek to miała sztywne tylne łapki i ciagnęła je wręcz za soba, a lecznie było dość długie i w szpitalu mordeczka nawet leżała.
Albo przydałby się własnie specjalista od tego co ustaliła wetka tak jak napisała Maga
