PS> Cudny z niego słodziak
Borgia, Arabica, Fado, Gatta, Negra, Raya, Ori, Perla, Vesper, Django, Ina, Bunia, Queenie, Junior i Kokido
- Ania i Krzyś
- Posty: 362
- Rejestracja: 23 lis 2008, 22:01
- Kontakt:
-
kinus
- Hodowca
- Posty: 1023
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:31
- Hodowla: Kabrirus*PL
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Posłuchajcie, to nerwowo nie do wytrzymania. Nie, żeby coś dramatycznego się działo, ale czuję się jak Ania i Krzyś - najlepiej wpuścić, zamknąć drzwi, i nie zaglądać przez trzy dni 
Dziś po raz pierwszy na stałe wpuściłam Borgię - do tej pory była tylko przelotem popatrzyła, powęszyła, i tyle. Dziś musiałam wyjść do pracy, rano wpuściłam Borgię, zabrałam Fado, zamknęłam drzwi i wyszłam. Koty zostawiłam w pozycji "posągowej" - jeden posąg (Krówka) na oparciu kanapy. Drugi posąg, skulona Borgia, na podłodze, wpatrzona w tę pierwszą jak w tęczę.
Wróciłam bardzo późnym popołudniem. Żadnych kępek sierści ani krwi na ścianie nie było. Krówka spała w swoim ulubionym miejscu, w budce na drapaku. Borgia też w ulubionym, na kaloryferze. Wybiegła mi na spotkanie jak gdyby nigdy nic.
Siedzę tu sobie przy kompie cały wieczór, bo robię stronę o pochodzeniu kotowatych, anatomii, i takie tam dyrdymały, ale już nerwowo nie wytrzymam dłużej tego ich ostrożnego chodzenia jak w zwolnionym tempie. Idę spać do Fado, rano zobaczę, co będzie dalej. Najważniejsze, że Krówka nadal je - Borgia nie zabrania jej podchodzić do misek
Gapi się uważnie i obserwuje, od czasu do czasu coś sobie syknie dla dodania animuszu. Jakoś mam nadzieję przetrwają.
Dziś po raz pierwszy na stałe wpuściłam Borgię - do tej pory była tylko przelotem popatrzyła, powęszyła, i tyle. Dziś musiałam wyjść do pracy, rano wpuściłam Borgię, zabrałam Fado, zamknęłam drzwi i wyszłam. Koty zostawiłam w pozycji "posągowej" - jeden posąg (Krówka) na oparciu kanapy. Drugi posąg, skulona Borgia, na podłodze, wpatrzona w tę pierwszą jak w tęczę.
Wróciłam bardzo późnym popołudniem. Żadnych kępek sierści ani krwi na ścianie nie było. Krówka spała w swoim ulubionym miejscu, w budce na drapaku. Borgia też w ulubionym, na kaloryferze. Wybiegła mi na spotkanie jak gdyby nigdy nic.
Siedzę tu sobie przy kompie cały wieczór, bo robię stronę o pochodzeniu kotowatych, anatomii, i takie tam dyrdymały, ale już nerwowo nie wytrzymam dłużej tego ich ostrożnego chodzenia jak w zwolnionym tempie. Idę spać do Fado, rano zobaczę, co będzie dalej. Najważniejsze, że Krówka nadal je - Borgia nie zabrania jej podchodzić do misek
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt:
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Arabica już próbuje się bawić, i to właśnie z Fado zaznajamia się najszybciej
Teraz największym problemem będzie Borgia, to ona musi sobie poradzić z detronizacją, na razie burczy na wszystko, co się rusza, łącznie z Fado. Oni, przez jej problemy, nigdy się nie związali jak należy, a on jest w wieku, kiedy jest nieobliczalny i bardzo jeszcze głupiutki, więc nie bardzo odczytuje jej sygnały, żeby na nią nie skakać
Obcięłam jej na maksa pazurki, więc jest raczej mało szkodliwa, tylko szkoda jej nerwów. To znaczy dopóki on jej nie zaczepia, nie próbuje włazić na głowę, lub co gorsza skakać, to w ogóle nic się nie dzieje, po prostu się wszystkiemu przygląda. Myślę, że wkrótce zawiąże się koalicja Arabica-Fado, i wtedy dopiero Borgia będzie miała orzech do zgryzienia!
Clara na razie nie jest włączana.
Clara na razie nie jest włączana.
- Mały Lew
- Hodowca
- Posty: 370
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:30
- Hodowla: MAŁY LEW*PL (zamknięta)
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Dorotko, jeszcze raz GRATULUJĘ jedynej słusznej decyzji
Arabica jest fenomenalnie piękna. Z pewnością wszystkie Twoje koty się dogadają, trzeba im dać tylko trochę czasu (ale Ty to wszystko wiesz). Przesyłam wirtualne głaseczki dla Agilisowych Kotecków i bardzo mocno wszystkim im kibicuję.
I niech choróbsko da Ci wreszcie spokój. Zdrowia i radości! <ok> za dziewczyny.
I niech choróbsko da Ci wreszcie spokój. Zdrowia i radości! <ok> za dziewczyny.
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
-
marta
- Posty: 12
- Rejestracja: 23 lis 2008, 21:49
O co to to nie!I tak nowe dziecko zawsze przytłoczy te starsze
A ja dziś zrobiłam nowe zdjęcie Borgii, która od czterech dni uwolniona od kubraczka, też kochana i śliczna jest! O!


