Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Ja też bym powoli wprowadziła żłobkowanie. Już od początku kwietnia na 2-3 godzinki, pozna panie pracujące i opiekujące się dziećmi, zasady panujące w grupie ( wiem, że jest malutki ale jakieś zasady tam są <lol> np nocnikowanie po jedzeniu
A ty będziesz miła czas do pracy się przygotować - coś przypomnieć sobie, o wygląd podbać ( fryzury, pazury jak mawia mój TZ)
No i powodzenia bo to dla Was wielki czas - mamy zostawiającej i synka zostajćego
A ty będziesz miła czas do pracy się przygotować - coś przypomnieć sobie, o wygląd podbać ( fryzury, pazury jak mawia mój TZ)
No i powodzenia bo to dla Was wielki czas - mamy zostawiającej i synka zostajćego
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Michaś Ty duży kawaler jesteś <gwiżdże> I jaki słodziak do tego :-)
Co do żłobka to myślę to samo co dziewczyny - nie odpuszczać, ale aklimatyzować i malucha i siebie też
Co do żłobka to myślę to samo co dziewczyny - nie odpuszczać, ale aklimatyzować i malucha i siebie też
- Hann
- Posty: 1634
- Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
- Płeć: K
- Skąd: Warszawa
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Wiem co czujesz Aguś i przytulam mocno
Też mi się serducho kroiło na plasterki jak oddawałam do żłobka moją Gabcię, też zresztą w kwietniu. Gabi była starsza, bo było to tuż po jej 1. urodzinach. Więc chyba nawet jeśli jeszcze poczekasz, to nie zmieni to nic a nic cierpiącego serducha
A mężowi bym zaufała. Oni tylko wydają się tacy bezradni, bo przecież wszystko robimy za nich <mrgreen> i jest to tylko i wyłącznie nasza wina, co nie znaczy, że "nie ogarną kuwety" jak zostaną sam na sam z nieznanym <lol> Więc nie przesadzaj. Robert sobie poradzi
Robert, nie zawiedź mnie. Poręczyłam za Ciebie <mrgreen>
Mój Krzysiek, facet bez mała 40-letni, jak go zostawię z dziećmi to jak nic za 10 minut zadzwoni i zada cały szereg pytanie "mała chce omlet, jak się robi omlet? umyć to jajko? jakiej wody 6 łyżek? na której patelni? długo to smażyć?" i tak z 10 razy. 11. omlet jest już w pełni samodzielny <lol>
Acha, Gabi w żłobku poradziła sobie doskonale i z Twoim Michasiem też tak będzie
A mężowi bym zaufała. Oni tylko wydają się tacy bezradni, bo przecież wszystko robimy za nich <mrgreen> i jest to tylko i wyłącznie nasza wina, co nie znaczy, że "nie ogarną kuwety" jak zostaną sam na sam z nieznanym <lol> Więc nie przesadzaj. Robert sobie poradzi
Mój Krzysiek, facet bez mała 40-letni, jak go zostawię z dziećmi to jak nic za 10 minut zadzwoni i zada cały szereg pytanie "mała chce omlet, jak się robi omlet? umyć to jajko? jakiej wody 6 łyżek? na której patelni? długo to smażyć?" i tak z 10 razy. 11. omlet jest już w pełni samodzielny <lol>
Acha, Gabi w żłobku poradziła sobie doskonale i z Twoim Michasiem też tak będzie
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Hann pisze: jak się robi omlet? umyć to jajko? jakiej wody 6 łyżek?
Ze specjalnym
Padlam ! <lol>
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
<lol>Agnieszka7714 pisze:[...]Młody rośnie jak na drożdżach, waga ciężka, przegonił już futra <lol> , [...]
Aga, cieszę się bardzo, że u Was wszystko ok. Michaś jest śliczny <serce>
A w kwestii żłobka, podpisuję się pod tym, co napisały dziewczyny. Miesiąc w tą czy w tą, biorąc pod uwagę problemy z miejscem, praktycznie nic nie zmieni. Będzie trochę czasu na aklimatyzację, będziesz spokojniejsza
- tymabri
- Hodowca
- Posty: 1135
- Rejestracja: 18 paź 2010, 19:18
- Hodowla: Tymabri*PL
- Kontakt:
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
jeśli zlobek jest dobry, to lap miejsce i o nic sie nie martw. Zaczniecie od 2-3godzin dziennie... bedzie czas na przyzwyczajenie sie do mysli ze dzieciatka nie ma wdomu. Michalek swietnie sobie poradzi, bardzo mocno bedziemy Mu kibicowac. <mrgreen>
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
matko, jak mnie tu dawno nie było (gdzie ja ostatnio byłam na czas? <lol> ). Michaś jaki już duży no i widzę, że nowa przygoda w życiu mu się szykuje. Aguś znam dylematy, oj znam. Moje chociaż do złoba nie chodziły ale podobnę sytuację przechodziłam z przedszkolem (bliźniaki 3 latki) i też mi się takie małe wydawały. To bez porównania, wiem- ale serce matki w takich sytuacjach reaguje podobnie. Kola ryczał tak, że go było słychać przed budynkiem a ja ryczałam na zawnatrz. Po pierwszym dniu oświadczył, że on już płakać nie będzie- bo poszedł do przedszkola pierwszy i ostatni raz. Mi się serce kroiło a on po miesiącu już sam ciągnął do dzieci.
Myślę, że miejsce musisz zarezerwować- takie czasy. Aklimatyzować Michasia w nowym miejscu, powoli, pomalutku- to świetny pomysł. Mąż da radę. Też miałam takie zdanie o moim, że nie nakarmi, nie przewinie. Tylko jak wracałam do domu to i dzieci były całe i zdrowe, brzuchy pełne, dupska czyste a i w domu posprzątane (ja jak byłam z nimi sama to zawsze był mały rozgardiasz <lol> ). Mężczyźni tylko takie wrażenie sprawiają a faktycznie radę dają <lol> .
Będzie dobrze. Trzymam <ok> . Choć wiem, że my byśmy wolały siedzieć z naszymi pociechami do momentu, aż nie odbiorą dowodów osobistych. Buziaki.
Myślę, że miejsce musisz zarezerwować- takie czasy. Aklimatyzować Michasia w nowym miejscu, powoli, pomalutku- to świetny pomysł. Mąż da radę. Też miałam takie zdanie o moim, że nie nakarmi, nie przewinie. Tylko jak wracałam do domu to i dzieci były całe i zdrowe, brzuchy pełne, dupska czyste a i w domu posprzątane (ja jak byłam z nimi sama to zawsze był mały rozgardiasz <lol> ). Mężczyźni tylko takie wrażenie sprawiają a faktycznie radę dają <lol> .
Będzie dobrze. Trzymam <ok> . Choć wiem, że my byśmy wolały siedzieć z naszymi pociechami do momentu, aż nie odbiorą dowodów osobistych. Buziaki.
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Zdecydowaliśmy się na ten żłobek, byłam, obejrzałam, troszkę wątpliwości oczywiście jest jak zawsze, ale trzeba odciąć pępowinkę <roll> .
Wczoraj wypędziliśmy diabła z za skóry Michałowi. Nawet zdążyłam obrobić fotki i dla e-cioć pozdrowienia od prawie 6-o miesięcznego ochrzczonego chłopaka.
z siostrą (co by ktoś nie pomyślał, że to ja)

z tatusiem

no i niech będzie, ze mną



Wczoraj wypędziliśmy diabła z za skóry Michałowi. Nawet zdążyłam obrobić fotki i dla e-cioć pozdrowienia od prawie 6-o miesięcznego ochrzczonego chłopaka.
z siostrą (co by ktoś nie pomyślał, że to ja)

z tatusiem

no i niech będzie, ze mną



- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Jaki on ślicznie uśmiechniety
Dobrze, ze się zdecydowałaś ...będzie dobrze :-)
Dobrze, ze się zdecydowałaś ...będzie dobrze :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita
Jaki fajowy chłopczyk, jaki już duży <shock>
Śliczny jest <zakochana>
Śliczny jest <zakochana>