Lumi :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
magdaita
Posty: 190
Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18

Re: Lumi :)

Post autor: magdaita »

Agnes wybacz <oops> , dla Ciebie też najlepsze życzenia, , ale tak się zagapiłam na Lumi <roll>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Lumi :)

Post autor: Sonia »

Ja również życzę mimo zimy udanych i radosnych Świąt Wielkanocnych :kwiatek:
Lumi prześliczna i jaki koszyczek ma piękny :kotek:
Awatar użytkownika
Audrey
Agilisowy Rezydent
Posty: 6092
Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
Płeć: kobieta
Skąd: Kujawy

Re: Lumi :)

Post autor: Audrey »

Agnieszko wszystkiego, co najpiękniejsze w te Święta :roza: Lumi przepiękna jesteś <zakochana>
Śliczne zdjęcia.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Lumi :)

Post autor: asiak »

Lumi, jak zwykle śliczna i śliczne zdjęcia <zakochana>
Agnieszko, Lumi radosnych Świąt Wam Życzę :-) :-) :-)
Awatar użytkownika
Julcik
Agilisowy Rezydent
Posty: 2483
Rejestracja: 24 lis 2011, 21:48
Hodowla: ClarusCattus*PL
Płeć: k
Skąd: Gdańsk
Kontakt:

Re: Lumi :)

Post autor: Julcik »

Jakie piękne życzonka <zakochana>

I dla Was Agnieszko wszystkiego dobrego :-)
Awatar użytkownika
asiunia0312
Posty: 1208
Rejestracja: 16 sty 2012, 10:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Olsztyn

Re: Lumi :)

Post autor: asiunia0312 »

Dziękuję za piękne życzenia i cudowną świąteczną kartę z Lumi w roli głównej. <zakochana>
Wam również, życzę wesołych świąt :kwiatek:
Awatar użytkownika
Jennefer
Posty: 999
Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Galway/Irlandia

Re: Lumi :)

Post autor: Jennefer »

Agnes pisze:
Chciałabym Wam dzisiaj kogoś pokazać. Kogoś kogo już z nami nie ma. Dziś mija rok. Dokładnie 3 lutego 2012 roku, musieliśmy podjąć ciężką dla nas decyzje i pozwolić maleństwu odejść.
Mr. Bob, Bobeczek, Bobi <serce> Nasza świnka morska. Bobek był z nami dwa lata. Krótko :(((( Był prosiaczkiem bardzo kontaktowym, przybiegał się przywitać głośno kwicząc, kiedy wracaliśmy do domu. Chodził za nami po całym mieszkaniu. Potrafił dziabnąć w palca u nogi, upominając się, żeby go wziąść na kanape czy kolana :-) Był grzeczny i czysty, dzięki czemu cały dzień biegał wolno po mieszkaniu. Za potrzebą, wracał do klatki. Uwielbiał wszystko co zielone :-) W listopadzie 2011 wyzułam u niego guza. Weterynarz pobrał próbke, wysłał do laboratorium. Okazało się, że to tłuszczak. Kilka dni później maleństwo przeszło operacje, w trakcie której okazało się, że tłuszczaki były 4 i jeden inny guz, którego nazwy nie potrafie teraz przytoczyć. Ale operacja powidła się. Przez dwa miesiące cieszyłam się, że się udało. Jednak na koniec stycznia zauważyłam, że Bobek ciężko oddycha. Pojechaliśmy do weta, niestety naszego nie było. Został przebadany przez panią wet, która stwierdziła, że może się delikatnie przeziębił, dała zastrzyk i odesłała do domu. Rok temu, biorąc go na ręce, widziałam jak się dusi i próbuje łapać powietrze, przelewał mi się przez ręce. Pojechaliśmy szybko do weta, prosząc, żeby mu pomógł bo widziałam jak bardzo się męczy... no i moje maleństwo odeszło :(((( sekcja zwłok wykazała wode w płucach, ale Pani weterynarz niczego nie zauważyła, a stwierdziła, że przesadzam. Gdyby wtedy Donal był w klinice, może udało by się Bobeczka uratować...
ile ja się wyryczałam to już moje. Ludzie się w głowie stukali, że prawie 30-o letnia kobieta płacze za świnką... a ja nic na to nie poradze, że każde zwierzątko kocham mocno i traktuje jak członka rodziny, jak przyjaciela...


Kilka dni później zapadała decyzja, która miała między innymi, pomóc mi pogodzić się ze stratą. Nie wyobrażałam sobie, wracać do pustego domu. Zawsze przy mnie były zwierzęta. Szymon widział, jak było mi źle... Dalsza historia jest już Wam znana. Dokładnie miesiąc później, zamieszkała z nami mała psota- którą nazwaliśmy Lumi <serce>

przepraszam, że dziś tak smuto, ale ja sentymentalna jestem...
wciąż o nim pamiętam <serce>
Aga czytając to i całą Twoją historię o Lumii to albo mam łzy w oczach albo śmieję się do monitra jak głupia. Na szczęście częściej to drugie :-D A Lumi jest rozkoszna <serce>
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Lumi :)

Post autor: Agnes »

Dziękuje pięknie za życzenia :kiss:
Aniu, oficjalnie witam <mrgreen> i cóż moge dodać, samo życie <lol> wszystko przed Wami... oczywiście życze Wam samych radosnych chwil! i czekam na wątek Ciri :kotek:
słonko u nas wyszło <tańczy> więc pozdrawiam wszystkich ciepło!
Awatar użytkownika
Ada
Posty: 995
Rejestracja: 27 paź 2011, 23:19
Płeć: kobieta
Skąd: Polska

Re: Lumi :)

Post autor: Ada »

Ucałowania Świąteczne przesyłamy i cichutkie mruczanko-lizanki od całego mojego stada.... :kiss: <serce>
- ech, niech już ta Wiosna do nas przyjdzie..... :roza:
Awatar użytkownika
Jennefer
Posty: 999
Rejestracja: 29 mar 2013, 01:36
Płeć: Kobieta
Skąd: Galway/Irlandia

Re: Lumi :)

Post autor: Jennefer »

Agnieszko - wątek Ciri (siostrzyczki Lumi) już jest :) Na razie wpatruję się w monitor podziwiając tą małą szarą kuleczkę na zdjęciach :D
Zablokowany