Julek :)
-
kotku
- Posty: 4225
- Rejestracja: 26 lip 2011, 20:51
Re: Julek :)
Każdy kotek przechodzi to trochę po swojemu. Myślę, że jego reakcja jest normalna. Już jutro będzie w super formie

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Julek :)
Będzie dobrze. Kotuś po narkozie jest rozbity, nie umie sobie miejsca znaleźć to się szwenda. Jedne są senne a inne pobudzone. Wszystko w normie <mrgreen>
- Nadialena
- Posty: 288
- Rejestracja: 12 lut 2013, 18:17
Re: Julek :)
Dziękuję Wam za wsparcie. Wy też przez to przechodziłyście więc dobrze mnie rozumiecie.
- Nadialena
- Posty: 288
- Rejestracja: 12 lut 2013, 18:17
Re: Julek :)
Muszę Wam powiedzieć, że Juleczkowi się polepszyło, ale chyba za bardzo niż powinno! Wczoraj wieczorem około 23 był już całkiem normalny, ładnie chodził, nie chwiał się. Zarysykowałam nawet i dałam mu odrobinę delikatnego indyka z Gerbera. Grzecznie położył się spać i przespał całą noc i o 6.30 wstał na lekkie śniadanko.
Zachowywał się jak wcześniej, tulił się, całował, był ciekawski.
Aż do tego momentu!
Teraz zachowuje się, jakby wstąpił w niego diabeł. Wyraźnie ma do mnie ogromne pretensje, wpatruje się gniewnym wzrokiem, syczy, fuczy, wydaje dziwne pretensjonalne dźwięki, nie daje się pogłasakać bo od razu atakuje! On mi chyba tej kastracji do końca życia nie wybaczy...
Czy może wystąpić taka duża agresja po kastracji? Jeszcze godzinę temu wszystko było 'po staremu', a teraz to diabeł wcielony...
Czy może jego coś boleć? Może lek przeciwbólowy przestał działać?
Spotkaliście się z takim zachowaniem Waszych Brysiów po zabiegu???
Zachowywał się jak wcześniej, tulił się, całował, był ciekawski.
Aż do tego momentu!
Teraz zachowuje się, jakby wstąpił w niego diabeł. Wyraźnie ma do mnie ogromne pretensje, wpatruje się gniewnym wzrokiem, syczy, fuczy, wydaje dziwne pretensjonalne dźwięki, nie daje się pogłasakać bo od razu atakuje! On mi chyba tej kastracji do końca życia nie wybaczy...
Czy może wystąpić taka duża agresja po kastracji? Jeszcze godzinę temu wszystko było 'po staremu', a teraz to diabeł wcielony...
Czy może jego coś boleć? Może lek przeciwbólowy przestał działać?
Spotkaliście się z takim zachowaniem Waszych Brysiów po zabiegu???
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Julek :)
Jak dzisiaj czuje się Julek? Jest poprawa?
- Nadialena
- Posty: 288
- Rejestracja: 12 lut 2013, 18:17
Re: Julek :)
Ewo, dziękuję. Dzisiaj jest już chyba całkiem dobrze. Juluś kochany powygrzewał się w słoneczku na parapecie, apetyt dopisuje, a nawet figle mu w głowie. Mój kochany koteczek taki dzielny.
Strasznie tak było patrzeć jak cierpiał. W piątek po zabiegu taki cierpiący pysiolek miał
Dobrze, że to już za nami.
Musimy kupić Julusiowi w nagrodę drapak, zasłużył sobie. A córka z mężem wymyślili, że powinien mieć towarzystwo w postaci malutkiego braciszka <shock>
Strasznie tak było patrzeć jak cierpiał. W piątek po zabiegu taki cierpiący pysiolek miał
Musimy kupić Julusiowi w nagrodę drapak, zasłużył sobie. A córka z mężem wymyślili, że powinien mieć towarzystwo w postaci malutkiego braciszka <shock>
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Julek :)
Jak dobrze, że już kryzys minął. Szykuje się dokocenie <ok> ? W takim razie nowy drapak musi być <lol> Najważniejsze, żeby nasze futra były zdrowe!
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Julek :)
ja myśle, że córcią z mężem dobrze kombinuje <lol> i dobrze, że jest już lepiej 
- Nadialena
- Posty: 288
- Rejestracja: 12 lut 2013, 18:17
Re: Julek :)
Też się cieszymy, że Julek zachowuje się znów normalnie 
A tutaj kilka fotek z leniwej niedzieli Jula




Nasz Juleczek dziękuje wszystkim za troskę
A tutaj kilka fotek z leniwej niedzieli Jula




Nasz Juleczek dziękuje wszystkim za troskę
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Julek :)
Cudny pycholek <zakochana> <zakochana> Wracaj szybko do zdrówka Juleczku.
Córunia dobrze kombinuje. :-)
Córunia dobrze kombinuje. :-)