Tak to już z tą miłością do naszych kotków :-) Ja też za moimi potwornie tęsknie, ale mój rekord to tylko 4 dni <lol> Normalnie na wakacje mi się nie chce jechać <lol> Nie wiem jak te emocje w sobie zmienić, bo to wiele utrudnia :-)
Bardzo jestem ciekawa co kupiłaś Bentleyowi Domyślam, się, że Bentley jest w czyjejś pracowni :-) Kto u Was maluje?
Bartolka pisze:Ja też za moimi potwornie tęsknie, ale mój rekord to tylko 4 dni <lol> Normalnie na wakacje mi się nie chce jechać <lol>
Muszę przyznać, ze "przed" Bentleyem bardzo dużo podrozowalismy i kawał swiata zwiedzilismy, ale odkąd go mamy to jest nasz pierwszy wyjazd bez niego. Muszę przyznać, ze nie myślałam, ze bedzie mi aż tak cieżko bez Bentleya. Mam nadzieje, ze on nie tęskni za mną tak, jak ja za nim bo by mi chyba serce pękło...
EwaL pisze:Rozmowy przez telefon z kotem nie są niczym dziwnym Ja już parę razy rozmawiałam z Lolkiem, mąż w tym uczestniczył przytrzymując słuchawkę, ale nikomu się do tego nie przyznajemy <lol>
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Też mi się wydaje, że nie ma w tym nic dziwnego <lol>
Ja tez rozmawiałam z Karmelkiem przez telefon z wakacji. Mama podstawiała telefon do buźki a ja słuchałam jak mruczy
Miss_Monroe pisze: Mam nadzieje, ze on nie tęskni za mną tak, jak ja za nim bo by mi chyba serce pękło...
Ja też najbardziej martwię sie o to co moje kotki czują <zakochana> Okropnie się czuję nawet jak sie czegoś przestraszą... Ale fajnie, że masz Mamę w tym samym mieście :-)
Byliśmy w Polsce dziś w nocy ok. 1. Podróż z Mediolanu do domu autem zajęła nam 15 godzin. Wpadłam do mamy, zawolalam Bentleya, a on wyszedl do mnie, miałkna i... nawet się nie mną nie przywitał, tylko po chwili wrócił do rozety. Jak wróciliśmy z nim do domu, to nie podszedł do nas nawet na chwile, unikał mnie jak chciałam go poglaskac i nawet nie spał z nami. Bentley się na nas obraził
To nie było obrażenie ze strony Bentleya, po prostu został obudzony, a to jest duży nietakt <lol> Dzisiaj jak się wyśpi będzie lepiej, a jak zobaczy prezenty to dopiero brzuszek się ucieszy <mrgreen>
Wyspany i nadal nas ignoruje, co jakiś czas siada przede mną, miauknie i zaraz odchodzi nie dając się poglaskac. Do torby z prezentami dla niego nawet nie zajrzał . Mam nadzieje dziewczyny, ze mu przejdzie. Dziś nie idę do pracy tylko spędze z nim dzień to może przyjdzie się przytulić...