Ich troje

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: EwaL »

NA początku tez myslałam o siatce do polowy, ale to jest zbyt ryzykowne. Tż został spacyfikowany i zakupiliśmy na całość. Wydaje mi się, że skok na barierkę nie sprawiałby większego problemu, szczególnie jak usiądzie tam przekąska obleczona w piórka.
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Becia »

Dokładnie tak jak mówisz. Być może są gdzieś koty, które nie pognałyby za ptaszkiem, muchą czy innym fruwakiem ale ja takiego nie znam <mrgreen>
Awatar użytkownika
Arla
Posty: 363
Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
Płeć: Kobieta

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Arla »

Hm,czekaj,czekaj..do połowy tzn miałam na myśli,że balkon długości ponad 6 metrów ma ,więc osiatkować go bym chciała od góry do dołu 3 metry .Męża mam opornego na wszelkie drapako-półkowo-siatkowe tematy.Oj ja się z nim mam.Za to jak wczoraj mąż wyszedł z kotami na dwór ,to szybko wrócił,bo jak powiedział,zmęczył się pilnowaniem Kici.Kota była bardzo ciekawa wszystkiego i bez strachu z wielką ciekawościa nawet za bramkę na ulicę chciała iść.Mikołaj już taki nie jest odważy i trzyma się blisko ścian domu.
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Becia »

Tylko wtedy nadal część balkonu byłaby dla kotów niebezpieczna. Spróbuj przekonać TŻ. Mój też był na początku przeciwny a jak siatka była założona to nawet mu się podobało. Największy plus tej siatki dostrzegł. jak okazało się, że szerszenie i większe owady nie są w stanie wlecieć na balkon. Siatka ma za małe oczka <mrgreen>
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: EwaL »

Mój Tż trż był oporny, nawet bardzo. Udałam, że odpuścilam temat delikatnie <lol> wtrącając, że w dniu kiedy Lolkowi coś się stanie na balkonie wnosze pozew rozwodowy. nie chce siatki - ok., ale... Po paru dniach Tż rozmawiając ze znajomymi opowiadał, jak to siatkujemy CAŁY balkon dla kota <shock>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Becia »

<mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
Awatar użytkownika
Arla
Posty: 363
Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
Płeć: Kobieta

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Arla »

EwaL pisze:Mój Tż trż był oporny, nawet bardzo. Udałam, że odpuścilam temat delikatnie <lol> wtrącając, że w dniu kiedy Lolkowi coś się stanie na balkonie wnosze pozew rozwodowy. nie chce siatki - ok., ale... Po paru dniach Tż rozmawiając ze znajomymi opowiadał, jak to siatkujemy CAŁY balkon dla kota <shock>
Hm,on by chyba i nawet chętnie po 23 latach małżenstwa zamienił na młodszy model.Aż strach nawet w żartach tak się odezwać <rotfl>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Becia »

To się musisz kochana bardziej wysilić, żeby znaleźć na niego sposób <mrgreen>
Awatar użytkownika
EwaL
Posty: 1920
Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: EwaL »

Tylko u mnie to nie były żarty z mojej strony <lol> Przynajmniej nie brzmiało to jak żart, a Tż wie, że dla mnie Lolek ponad wszystko, więc kto wie co bym zrobiła gdyby ...(tfu, tfu...)
A z tą wymianą na młodszy model to oni są tylko mądrzy w gębie <lol>
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Dwa cudowne misie czyli czekoladowo-niebieski duet

Post autor: Molly »

a u mnie to TŻ naciskał, żebym sie z siatką pospieszyła, bo ja akurat był wyjechany i ja sama z całym grajdołem zostałam. Siatka poczekała do jego powrotu, a założona została w tym samym tygodniu w którym wrócił.
Zablokowany