Otworki niedługo powiekszymy, bo jeszcze Bentley popadnie w kompleksy i zacznie sie odchudzac <lol>EwaL pisze:To nie Bentley jest za duży do tuby , to tuba jest wersją oszczędnościową z małymi, mysimi otworkami i tej wersji się trzymajmy <mrgreen>
Bentley - niebieski brytyjczyk
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Albo tuba zakupiona z myślą o kociaku. Czyżby dokocenie <gwiżdże>
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bardzo podoba mi się ta tuba .Średnica tej tuby to ile cm? Chciałam sama taką zrobić .Miss_Monroe pisze:Otworki niedługo powiekszymy, bo jeszcze Bentley popadnie w kompleksy i zacznie sie odchudzac <lol>EwaL pisze:To nie Bentley jest za duży do tuby , to tuba jest wersją oszczędnościową z małymi, mysimi otworkami i tej wersji się trzymajmy <mrgreen>
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentleyek ... już 6 kg ... <shock>
no to prawdziwy już z niego niedźwiadek ...
nie dziwię się, że te mysie otworki dla niego za małe ...
prawdziwy się z niego brytkowy facet robi ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
no to prawdziwy już z niego niedźwiadek ...
nie dziwię się, że te mysie otworki dla niego za małe ...
prawdziwy się z niego brytkowy facet robi ... <zakochana> <zakochana> <zakochana>
- Molly
- Posty: 2210
- Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
nie powiedziałabym, że 6 - nie wygląda, oj nie :-)
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Pupa Bentleya wiedzie prym w jego wadze <lol>
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Prawdziwy miś z Bentleya
Zdecydowanie tuba Donki jest wskazana :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Bentleyek waży tyle co Kacper <lol> Dzisiaj też ważyłam swojego kluska, ale po nim nie widać tej wagi :-)
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
"Pan kotek był chory..."

Od trzech dni ok. 22 Bentley wymiotowal biała piana, myślałam, ze to "klaczek" i po zwymiotowaniu podawalam mu Bezo-Pet. We wtorek dodatkowo dolaczylam do tego porcje Fibre Response, ale w środę wymioty sie powtórzyły. Dodatkowo Bentley zaczął potrzasac główka, ale uszka miał czyste. Jak zwykle apetyt dopisywał i problemów z kuwetkowaniem żadnych nie było.
Dziś postanowiłam pojechać do weterynarza, bo nie dawało mi to spokoju.
Okazało sie, ze to nie "klaczek" u Bentleya po wstępnym badaniu wykryto (po raz drugi mi sie udało) ze jest to początek przeziębienia i dodatkowo początek zapalenia gardła. Powodem wymiotow okazało sie podraznione i bolące gardło jak i potrzasanie główka rowniez było tym spowodowane.
Z opisu naszej ulubionej Pani dr Karoliny "gardło zaczerwienione, migdaly w kryptach, reaktywna tchawica, dość silny szmer wdechowy na 1/3 górnej tchawicy w oskrzelach b.z, uszy bez patologicznej wydzieliny".
Bentley dostał zastrzyk Tolfine i jutro mamy ponownie sie pojawić na tym zastrzyku. Jak nie będzie poprawy po dzisiejszym to trzeba będzie włączyć antybiotyk. Wykupilam tez syrop prawoslazowy, który mam podawać dwa razy dziennie aby ulżyć jego gardziolku.
Jutro zawoze "trudnego pacjenta" na czczo to rano złapie mocz i od razu pobierzemy krew aby zbadać. Mam nadzieje, ze pH wyjdzie dobre i problemow ze struwitami juz nie bedzie. W poniedziałek 28 kwietnia jesteśmy zapisani na badanie serduszka na Bokserskiej. W nocy spać nie mogłam, tak sie denerwowalam, ze coś sie dzieje i miałam racje. Trzymajcie kciuki za moje szczescie <serce> .
Bardzo dziękuje Dorszce, ktora mnie uspokoiła i bardzo pomogła
. Pani Dorota w poprzednim wcieleniu musiała byc aniołem, bo do mnie- panikary trzeba mieć angielska cierpliwość <lol> . Zawsze gdy potrzebuje porady to Pani Dorota służy swoją pomocą, jestem ogromnie wdzięczna.
Od trzech dni ok. 22 Bentley wymiotowal biała piana, myślałam, ze to "klaczek" i po zwymiotowaniu podawalam mu Bezo-Pet. We wtorek dodatkowo dolaczylam do tego porcje Fibre Response, ale w środę wymioty sie powtórzyły. Dodatkowo Bentley zaczął potrzasac główka, ale uszka miał czyste. Jak zwykle apetyt dopisywał i problemów z kuwetkowaniem żadnych nie było.
Dziś postanowiłam pojechać do weterynarza, bo nie dawało mi to spokoju.
Okazało sie, ze to nie "klaczek" u Bentleya po wstępnym badaniu wykryto (po raz drugi mi sie udało) ze jest to początek przeziębienia i dodatkowo początek zapalenia gardła. Powodem wymiotow okazało sie podraznione i bolące gardło jak i potrzasanie główka rowniez było tym spowodowane.
Z opisu naszej ulubionej Pani dr Karoliny "gardło zaczerwienione, migdaly w kryptach, reaktywna tchawica, dość silny szmer wdechowy na 1/3 górnej tchawicy w oskrzelach b.z, uszy bez patologicznej wydzieliny".
Bentley dostał zastrzyk Tolfine i jutro mamy ponownie sie pojawić na tym zastrzyku. Jak nie będzie poprawy po dzisiejszym to trzeba będzie włączyć antybiotyk. Wykupilam tez syrop prawoslazowy, który mam podawać dwa razy dziennie aby ulżyć jego gardziolku.
Jutro zawoze "trudnego pacjenta" na czczo to rano złapie mocz i od razu pobierzemy krew aby zbadać. Mam nadzieje, ze pH wyjdzie dobre i problemow ze struwitami juz nie bedzie. W poniedziałek 28 kwietnia jesteśmy zapisani na badanie serduszka na Bokserskiej. W nocy spać nie mogłam, tak sie denerwowalam, ze coś sie dzieje i miałam racje. Trzymajcie kciuki za moje szczescie <serce> .
Bardzo dziękuje Dorszce, ktora mnie uspokoiła i bardzo pomogła
- Joanna P.
- Posty: 2644
- Rejestracja: 08 wrz 2011, 21:05
Re: Bentley - niebieski brytyjczyk
Zdrowiej koteczku 