Żwirek

Tutaj zadajemy pytania techniczne, jak obciąć pazurki, jak podać tabletkę, jak dobrać kuwetę bądź drapak, jak i czym czesać nasze koty.
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Żwirek

Post autor: Sonia »

Mam nadzieję, że się przekona w końcu, bo z tymi kuwetami to mam masakrę teraz.
Zamiatania trzy razy więcej niż wcześniej, bo sobie Brysia wchodzi i wychodzi co chwila.
Tami jakoś mało zainteresowany dzisiaj, żeby tam zajrzeć.
Za to logistycznie to u nas teraz masakra, bo kuwetę postawiłam w przedpokoju w miejscu gdzie stoi na stałe transporter. Brysia w nim codziennie sobie wieczorem drzemie. Jak zabrałam ten transporter stamtąd to bidulka wlazła na kuwetę i siedziała na niej jak kura na grzędzie. No więc teraz mam kuwetę a na górę postawiony transporter i stoi taka wieża. Brysia wieżę zaakceptowała, tylko masakra wyjść z domu, żeby wyjąć kurtkę z szafy albo buty to wszystko trzeba przestawić, przymknąć drzwi z łazienki, wziąć rzeczy otworzyć drzwi, przestawić wieżę i się ubrać. Cierpliwość Tż-ta może się skończyć po tygodniu tak mi się wydaje <hm>
Jeszcze się zastanawiałam, czy nie zamienić tych kuwet i nie postawić tej z GG w łazience tam gdzie stoi na stałe kuweta, może by się szybciej Tami dał przekonać.
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Żwirek

Post autor: Bartolka »

To i ja się podzielę moją, nie do końca jeszcze sprecyzowaną opinią o GG. Przyznam się, że stchórzyłam i po trzech godzinach zamieniłam na stary. Do jednej z trzech kuwet wsypałam GG bentonitowy o zapach pudrowym. Dziewczynki korzystają praktycznie z dwóch umieszczonych w jednym pokoju więc tam też zrobiłam podmiankę. Pierwszą godzinę mało się interesowały i w końcu Bibi niepewnym krokiem weszła do kuwety. Kręciła się, wąchała, zrobiła siusiu i wyleciała normalnym dla siebie galopem. Tylko z małą różnicą - ogon na maxa zjeżony i charakterystyczne, niestety znane mi już ruchy zdenerwowania. Podobnie, tylko z większym natężeniem reaguje w stresie i jak ma świąd. Pomyślałam, że potrzeba czasu i w końcu nerwus się przyzwyczai, ale po chwili zobaczyłam na podłodze ślady łapek od żwirku. Po prostu Bibusi w emocjach pocą się łapki. :kotek: Badając nowość w kuwecie do jej mokrych łapek przykleił się żwirek i musiałam jej te łapki umyć (dodatkowy stres), bo mokre kawałki zamieniły się w papkę. Ślady na podłodze też wytarłam na mokro, bo żwirek w reakcji z wilgocią pozostawił stempelki jak błoto.
No i wystraszyłam się, że odbije się to na jej psychice i zmieniłam na "stary" CBE.
A jeśli chodzi o zapach pudrowy to moje wrażenie podobnie jak u Soni :-) Jakoś tak intensywnie i sztucznie pachnie.
Może jeszcze raz spróbuję :-)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Żwirek

Post autor: Sonia »

Mago pisze:Soniu daj mu więcej czasu :kotek: U mnie tak błyskawicznie też nie było.

A nie możesz kuwety postawić w pokoju? Gdzieś przy jakimś regale?
Gosiu pokoje dwa to mam już takie zagracone, że nie mam nigdzie miejsca, gdzie możnaby kuwetę postawić. Mój Tż to już stwierdził, że przez te wszystkie drapaki i pierdoły to już jak w magazynie mieszkamy <lol>
Na razie się pomęczymy z tymi dwoma kuwetami jak jest. Zobaczymy czy uda się go jakoś przekonać do nowego żwirku. Nie wiem, czy w jego przypadku nie trzeba by robić stopniowych mieszanek.
Jak do nas przyjechał to był przyzwyczajony do Benka w hodowli, a ja miałam CBE+ więc biedak trzymał całą noc a rano zesikał się do legowiska. Musiałam wtedy szybko dostawić mu kuwetę z Benkiem i stopniowo dosypywałam drewnianego aż w końcu nauczył się do samego drewnianego. Od tamtej pory miał cały czas CBE+. Nie wiem, czy teraz też bym nie musiała tak zrobić, tylko szkoda mi trochę tego mieszania bo wyciąganie tych mieszanych kulek będzie pewnie okropne, nie wiem czy to się będzie zbrylało. Wczoraj znowu wszedł sobie ale tylko po to żeby chwilkę posiedzieć, a potem zaraz wyszedł i poszedł zrobić siku do CBE+
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Żwirek

Post autor: Danusia »

Bartolka pisze:To i ja się podzielę moją, nie do końca jeszcze sprecyzowaną opinią o GG. Przyznam się, że stchórzyłam i po trzech godzinach zamieniłam na stary. Do jednej z trzech kuwet wsypałam GG bentonitowy o zapach pudrowym. Dziewczynki korzystają praktycznie z dwóch umieszczonych w jednym pokoju więc tam też zrobiłam podmiankę. Pierwszą godzinę mało się interesowały i w końcu Bibi niepewnym krokiem weszła do kuwety. Kręciła się, wąchała, zrobiła siusiu i wyleciała normalnym dla siebie galopem. Tylko z małą różnicą - ogon na maxa zjeżony i charakterystyczne, niestety znane mi już ruchy zdenerwowania. Podobnie, tylko z większym natężeniem reaguje w stresie i jak ma świąd. Pomyślałam, że potrzeba czasu i w końcu nerwus się przyzwyczai, ale po chwili zobaczyłam na podłodze ślady łapek od żwirku. Po prostu Bibusi w emocjach pocą się łapki. :kotek: Badając nowość w kuwecie do jej mokrych łapek przykleił się żwirek i musiałam jej te łapki umyć (dodatkowy stres), bo mokre kawałki zamieniły się w papkę. Ślady na podłodze też wytarłam na mokro, bo żwirek w reakcji z wilgocią pozostawił stempelki jak błoto.
No i wystraszyłam się, że odbije się to na jej psychice i zmieniłam na "stary" CBE.
Może jeszcze raz spróbuję :-)

Moniko u mnie Kala zakochała się w żwirku GG od pierwszego wejrzenia ,więc początek byl bezproblemowy ale ..........................zawsze jest ale <mrgreen>
Ja mam z brązowej ciemnej skóry wielki narożnik i fotel ,więc jak Kalutek poleży sobie trochę na swojej plaży ( co uwielbia ) ,a potem robi sobie obchód pokoju oczywiście po meblach i drapach beż używania podłogi , na kanapie mam eleganckie ślady łapek od szarego żwirku ( jak suche to pół biedy ale często wilgotne ,więc ostatnio częściej czyszcze skórzane meble :-) co też jest dla mnie problematyczne bo mimo ,że mam super preparaty to boje sie ich używać , bo jak sie moje łaputki myją to wszystko zlizują , no więc porażka ,a my ( Ty i ja ) lubimy porządek :ok: <mrgreen> )

Ty masz ciemno brązowe panele , myslę ,ze może być przechlapane 12 łapek będzie robić ślady <strach>
Awatar użytkownika
kleoska7
Posty: 73
Rejestracja: 10 kwie 2013, 12:58
Płeć: Kobieta
Skąd: Suwałki

Re: Żwirek

Post autor: kleoska7 »

Cześć dziewczyny, próbowała już może któraś z was żwirku Golden Grey White, tego o zapachu lawendy? Ani tutaj ani na zooplusie nie ma żadnej opinii na jego temat, chodzi mi o to czy ten zapach jest przyjemny czy raczej drażniący
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Żwirek

Post autor: Bartolka »

Danusia pisze: Ty masz ciemno brązowe panele , myslę ,ze może być przechlapane 12 łapek będzie robić ślady <strach>
Ten żwirek też się nosi i brudzi, ale inaczej niż drewniany. Zostawia szare ślady łapek i zmywa się jak cement :((((
No i na ciemnej podłodze niestety widać :(((( Lulu najbardziej pocą się łapki z emocji, więc pewnie nie pokocham tego żwirku <lol>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Żwirek

Post autor: Sonia »

A ja byłabym z niego bardzo zadowolona, gdyby tylko jeszcze oba łobuzy chciały z niego korzystać.
Na dzień dzisiejszy mamy tak, że Brysia chodzi tam robić siku, a qupala chodzi robić do starej kuwety.
Za to Tami wejdzie może raz na dzień, żeby sobie posiedzieć i wychodzi do starej kuwety robić swoje potrzeby.
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Żwirek

Post autor: Danusia »

Niestety przy GG trzeba rozważyć co jest dla nas najważniejsze , bo zbrylanie jest przy GG na 6 , zapach :-? jak ktoś lubi niemowlece klimaty to moze być ja jako koszmarny alergik toleruje go mimo ,ze Kala śpi w nocy przy mnie na poduszce.

Dla mnie najgorsze są ślady :ok:
W jednym pokoju mam GG ciemne meble i ciemny dywan iiiiii szare ślady wokół kuwety i częśćiowo na meblach na razie radzę sobie z nimi , dzięki Kalutkowemu świrowi <mrgreen> no jak mam jej zabrać jej plażę :-/////

W drugim pokoju mam CB+ i pełno wszędzie żwirku bo Koloruś sika jako nerkowiec koszmarnie dużo , potem niesamowicie kopie i żwirek roznosi na łaputkach wszędzie gdzie tylko można ( on uwielbia spać z Pauliną pod kołdrą ,a ona ma w tej chwili wiśnowe prześcieradło <shock> jak ono fajnie wygląda w te kropki żwirkowe :-///// :(((( no ale <serce>
Wybór jest trudny :ok:
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Żwirek

Post autor: Sonia »

Becia podobno jest GG bezzapachowy.
U mnie nie ma problemu, że się robią jakieś betonowe ślady.
Widać mojej Brysi się stopersy nie pocą. Jedynie przy wychodzeniu naśmieci trochę, ale bez problemu się to zamiata.
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Żwirek

Post autor: Miss_Monroe »

Bezzapachowy jest GG Odour. U mnie nie ma żadnych problemów z wynoszeniem zwirku na łapkach i Bentley tez nie zostawia betonitowych odcisków :-)
Zablokowany