Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Britabby

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Becia »

Michałek ma cudowny uśmiech, czarujący chłopiec <zakochana> <zakochana> <zakochana> Uwielbiam dziecięce uśmiechy, są takie szczere :-)
Kocie towarzystwo pięknie wygląda, fajne zdjęcia <ok>
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: margita »

o ja Cię nie mogę ... jakie cudowne zdjęcia <zakochana> <zakochana> <zakochana>
jakie słoneczka piękne ... <serce> <serce> <serce>
a synuś ma przecudowny uśmiech ... śmieje się całym sobą ... <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: yamaha »

<zakochana> <zakochana> <zakochana>
A na ostatniej fotce to Friccusia ledwo co wypatrzylam <zakochana>
Jestem pewna, ze nie tylko ja.... ;-))
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Molly »

Michaś słoneczko prawdziwe , jaki ma uśmiech cudny, normalnie w pochmurne dni to sobie takie słoneczko w ramkę wstawić i zamiast słonka na niebie mieć :D

A kociaste takie cudne, zwłaszcza ta konfiguracja na drapaku mnie rozbraja <ok>
Awatar użytkownika
Bartolka
Posty: 1956
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:51
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Bartolka »

Aga :-) Zdrówka dla Syneczka :-)
Zdjęcie z pochylonymi głowami mnie rozczuliło <zakochana> Ostatnia fotka jednak jest boska, rewelacja!!!
:kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Agnes
Posty: 4906
Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Agnes »

Michaś jaki szczęśliwy <zakochana> cudny uśmiech :ok: ostatnie zdjęcie jest boskie <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
yohjia
Posty: 377
Rejestracja: 02 wrz 2011, 19:46
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: yohjia »

Na dzieciach się zupełnie nie znam więc będzie o kotach ;-))
Trójca cudnie razem wygląda, chyba nieźle sie dogadują, co? A Friccuś to mi wciąż na małego kociaka wygląda. Takiego, co by to wciąż i wciąż rozrabiał.. :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
Danusia
Agilisowy Rezydent
Posty: 5837
Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Danusia »

Aguś zdróweczka dla syneczka <ok> <serce> śliczny chłopaczek <serce> :kiss:

A kocurrrry jakie imponujące :ok: rudzielec jaki wielki <shock> no i mój ulubieniec <serce> słoneczko w środku drapaczka no i Fordo też eleganciarsko wygląda :ok:
:kotek: :kotek: :kotek: <serce>
Awatar użytkownika
Hann
Posty: 1634
Rejestracja: 11 paź 2011, 14:15
Płeć: K
Skąd: Warszawa

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Hann »

Rota są paskudne, oby ten był pierwszy i ostatni. Nasza Gabi też była szczepiona, a chorowaliśmy już z 5 razy <wsciekly> z tym że rzeczywiście Gabcia najlepiej to znosiła <lol> Więc szczepmy dzieci na rota, prawie nie zauważą choróbska, za to rodziców wykończą <lol>

Super fajne, bardzo ciepłe fotki, widać że panuje u Was miłość i spokój <ok>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Re: Frodo - Misiowe Marzenie, Vincent Ragella i Fricco Brita

Post autor: Agnieszka7714 »

Oj paskudne. Pochorowaliśmy się wszyscy. Najdłużej Michuś bo aż 7 dni. Na szczęście trwało długo ale dość delikatnie (wymioty i biegunka tylko po jedzeniu, pomiędzy bączek miał dobry humor). Najgorsze były noce, bo niestety chłopczyk jeszcze podjada i wymiotował przez sen.

Od dzisiaj z powrotem żłobkujemy i aż jestem ciekawa co dalej, bo w pierwszy dzień zbuntował się, nic nie jadł i nie spał. Potem już było z górki. Ja oczywiście pierwszy dzień wyłam jak bóbr <lol> . No i wróciłam do pracy i powiem, że serce mi pęka jak go zostawiam, ale jestem również szczęśliwa, że wróciłam do ludzi. To taka odskocznia i chwila oddechu od domu, pieluch i butelek.

W domu pełna symbioza. Młody nie może żyć bez futerek a one bez niego. Nie wyobrażam sobie lepszej elektronicznej niani niż 3 koty. Gdy mały obudzi się z południowej drzemki to nie muszę nawet zgadywać, bo wszystkie trzy głowy kotów odwrócone są w stronę drzwi sypialni. Gdy tylko bąbel znajdzie się na podłodze, to Vincuś kładzie się koło niego i wabi go do zabawy swoim ogonem, a Michał aż zanosi się od śmiechu. Mam nawet nagranie jak uda mi się zgrać z komórki to wkleję. Gdyby ktoś miał zły dzień, to można posłuchać. ;-))
Zablokowany