Moniko, uwielbia :-) kiedyś tak nie było ale teraz... moge położyć się przy niej na podłodze, czy na łóżku i miziać, miziać po główce, za uszkiem czy po brzuszku. Ona sama przychodzi w nocy do łóżka, oboje z Szymonem już wiemy, że łóżko trzeba dzielić na 3 :-) zawsze śpi we mnie wtulona. Gorzej jak jej się spanie znudzi i zaczyna koncertować, lub jak to ostatnio robi, uprawiać skoki przez przeszkody, a przeszkody to my oczywiście a ona jak zawsze pudłuje <lol> Mniej lubi, a właściwie to chyba tylko toleruje, noszenie na rękach, wie że ja to lubie, więc czasem mi pozwala <oops> wyjątkiem jest, jak pójdzie do innego pokoju, i tam gdzieś się ''zgubi'', wtedy nawołuje, a jak wstane, ona już biegnie z kitą postawioną (objętość wzrasta dwukrotnie- nie wiem jak to możliwe) podchodzi i sama chce na ręce...ale to jednak się nie często zdarza :-) ja bym tak mogła pisać i opowiadać o niej długo <serce> my się ciągle poznajemy :-) a ja z podziwu wyjść nie moge, jakie to mądre i kochane stworzenie <oops>
Sąsiadke Anie, to my na kawke zapraszamy <mrgreen> mizianek nie obiecuje, bo z moją kotą to różnie bywa...czasami jak ktoś nas odwiedzi, to się dziwi, że tyle kocich rzeczy w mieszkaniu, a kota ni widu ni słychu <lol>
Aguś, dziekuje

pamiętam, jak zobaczyłam Belle rok temu. Jak pomyślałam, wow! moja Lumi też taka będzie <zakochana> wtedy jeszcze nie wiedziałam, że każdy point jest inny

Bella jest pięknie pokolorowana

Lumisiek taki wyblakły przy niej, ale dla mnie i tak zawsze będzie najpiękniesza <serce> <oops>