Aga12 pisze:Lolek jak zwykle cudny!!! <zakochana>
A co do zabawki to tez chciałam taką zamówić dla Jeffreyka.Czaję się już na nią od jakiegoś czasu.Tylko obawiałam się,że dwa razy machnie łapą i koniec. <zakochana>
Jak na razie Lolek po zabawce biega, gryzie, rzuca się z siłą 5 kilowego kulturysty i odpukać jeszcze działa. Dwa dni zabawki zakończone sukcesem <lol>
Delikatnie, ale jeszcze łzawi . Dzisiaj skończylismy zakrapianie i chyba poczekam do przyszłego tygodnia, jak będzie pod narkozą tracić męskość to mają mu sprawdzić drożność kanalika.
Aż mnie w żołądku ściska jak pomyślę, że 7 maja ... i ta narkoza, i dodatkowe badania, i pobranie krwi, i wygolona łapka, i wygolony tyłek jak u pawiana, i moja panika, i ... długo wymieniać
Dokładnie.. Prędzej czy później każdy będzie musiał się postresować..
Ja się cieszę, że nas to jeszcze nie czeka, ale jak sobie pomyślę, że za te kilka lat to... już się boję...