No i po majówce, ufff... Trzy dni zamiast się odprężyć to chodziłam i myślałam co teraz robi mój kotek, czy tęskni, czy zjadł, czy korzysta z kuwety, czy... Nawet w nocy mi się przyśnił. Od piątku czekałam na niedzielę <lol> Przygotowałam sie na focha stulecia i zaskoczenie. Kot przybiegł mnie przywitać, posadziłam na kolanach i musiałam przez jakieś 5 minut miziać <mrgreen> Z tego szczęścia zapomniał się obrazić <lol> Nowe piórka łabędzi wprawiły Lolka w ekstazę Jak dobrze, że jestem już w domu <mrgreen>
EwaL pisze:Nowe piórka łabędzi wprawiły Lolka w ekstazę
Czyli działałaś incognito, bo w wiadomościach Ciebie nie widziałam <lol>
Przebrałam sie za wielkiego łabędzia <lol> MM, jak chcesz to wyślij mi adres na pw, niech Bentley też poczuje zapach natury (czapki policjanta niestety nie dało się skombinować)