Loluś wieczorem miał wielkie ADHD, głupawka gigant, jakby z tą narkozą wstrzyknęli mu gen z dodatkową aktywnością. Od 21 biegał, skakał, gadał, nie wyrabiał na zakrętach. Miał przerwy parominutowe na złapanie oddechu i szaleństwo na nowo. O północy byłam już wykończona, zarządziłam spanie świeżo wykastrowanych kotów, po czym sama padłam. Usłyszałam tylko, jak jakiś <diabeł> rozrabia w kuchni. Chyba po kastracji zostało tylko wspomnienie.Nadialena pisze:Lolusiu, a jak ty się masz dzisiaj? Na pewno wszystko jest ok.
Lolek
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
A dziękujemy, samopoczucie całkiem dobre. Gdyby nie wersja letnia kota czyli depilacja brzuszno-łapko-paszkowo-dupna, kastracja poszłaby w zapomnienie.Audrey pisze:Jak samopoczucie naszego małego rekonwalescenta ?
Lolek częściej przychodzi na głaskanie, wcześniej bywał na łóżku w sypialni, teraz zaczyna w ciągu dnia tam sypiać. Ale za to mamy strajk na mokre, większość dotychczasowych puszek jest ble... Nie to nie, mała puszekczka wystarcza nam na 3 dni, z czego i tak częśc ląduje w koszu na śmieci.
Wczoraj wieczorek Lol poszedł na siku i trafiło mu się niezłe rozwolnienie. Na szczęście całość została w kuwecie, tyłek czysty, ja cała w nerwach. W nocy wstawałam na kontrolę, spokój. Rano apetyt dopisywał, kot się bawi, kupka wieczorna w normie. Nie wiem co to było. Może pożarł coś niekontrolowanego z podłogi <shock> Dzisiaj ma ścisłą dietę czyli suche + woda i odpukać jest spokój. Kontroli ciąg dalszy.
- Nadialena
- Posty: 288
- Rejestracja: 12 lut 2013, 18:17
Re: Lolek
:-) futerko niedługo odrośnie :-)
Lolusiu kochany - słuchaj się Pańci, ona wie najlepiej co dla Ciebie dobre. W miseczkach sa pyszności, nie na podłodze :-) (mój Julek wszystko musi obwąchać, nic nie może walać się na podłodze bo istnieje ryzyko pożarcia <lol> )
Lolusiu kochany - słuchaj się Pańci, ona wie najlepiej co dla Ciebie dobre. W miseczkach sa pyszności, nie na podłodze :-) (mój Julek wszystko musi obwąchać, nic nie może walać się na podłodze bo istnieje ryzyko pożarcia <lol> )
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Brzusio i cała reszta łyse <lol> Już się przyzwyczaiłam do tego widoku, dziwnie jest, jak go biorę na ręce i czuję ciepło jego skóry. Co do kuwety to wczoraj było wszystko w normie, kot ma wieczorne ADHD, goni nawet sam siebie <lol>Barlog pisze:Ale mu brzusio wygolono <shock> biedaczek
I jak tam dziś w kuwecie?
Mam nadzieję, że wypadek w kuwecie był jednorazowy.