Kicia, Mimi i Mikołaj
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Kicia i Mikołaj
Słodziutkie <zakochana> <zakochana>
- kosanna
- Posty: 1050
- Rejestracja: 08 sty 2011, 12:37
Re: Kicia i Mikołaj
Arla pisze:Tak tak ,pomaga ,zbiera futrem i wnosi do domu listki ,igiełki itp. <rotfl>
Pewnie ma naturę wojskową i dokładnie patroluje teren. A nóż, widelec w tych listkach ukrył się jakiś gryzoń?!! Lepiej mieć w domu listki, czy myszki? A tak na serio, to na jesieni taka inspekcja jest naprawdę konieczna!
- Agnes
- Posty: 4906
- Rejestracja: 16 lut 2012, 20:42
Re: Kicia i Mikołaj
fajnie mieć takiego pomocnika w ogrodzie... taki kocio jeżyk z tymi igiełkami <lol>
a zdjęcia pysiaków, śliczne <zakochana>
a zdjęcia pysiaków, śliczne <zakochana>
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Wiem Molly bo Kicia i Effy mają bardzo podobny charakter.
Becia dziękuję
.
kosanna inspekcję najazdu obcych czyli szarych gryzoni nadzoruje Mikołaj. Czasami mąż zostawia go w piwnicy bo za groma jasnego nie chce iść do góry do domu. O dziwo i dzięki Bogu nie znalazł Mikołaj ani jednej myszki.
Agnes co rusz pada deszcz i od 2 dni koty nie wychodzą do ogródka.Mikołaj miarkoli ,a Kicia siedzi koło drzwi i czeka aż się otworzą i czmychnie na dwór.
Maasakra ,dzisiaj przesadziłam z ilością pokonanych km na rowerze.Teraz siedzę i czytam forum prawie zasypiając ,a tu tyle ciekawego do poczytania.
Becia dziękuję
kosanna inspekcję najazdu obcych czyli szarych gryzoni nadzoruje Mikołaj. Czasami mąż zostawia go w piwnicy bo za groma jasnego nie chce iść do góry do domu. O dziwo i dzięki Bogu nie znalazł Mikołaj ani jednej myszki.
Agnes co rusz pada deszcz i od 2 dni koty nie wychodzą do ogródka.Mikołaj miarkoli ,a Kicia siedzi koło drzwi i czeka aż się otworzą i czmychnie na dwór.
Maasakra ,dzisiaj przesadziłam z ilością pokonanych km na rowerze.Teraz siedzę i czytam forum prawie zasypiając ,a tu tyle ciekawego do poczytania.
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Kicia i Mikołaj
Moje kocury też lubią powęszyć w ogródku, zwłaszcza w okolicy tarasu i pod tarasem , a Hawcio łapie robale - wytrwale :-)
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Robalemagdaita pisze:Moje kocury też lubią powęszyć w ogródku, zwłaszcza w okolicy tarasu i pod tarasem , a Hawcio łapie robale - wytrwale :-)
- magdaita
- Posty: 190
- Rejestracja: 05 sty 2013, 23:18
Re: Kicia i Mikołaj
U nas plagi ślimaków nie ma, ale przez cała zimę zimowaliśmy w kuchni 2 winniczki- Julka poczuła zew hodowlany i tak przesiedziały od wakacji w specjalnym pojemniku z ziemią , karmione marchwią, kapusta itp. Przeżyły, trochę "spały", jak się zrobiło ciepło, córcia uroczyście je wypuściła.
A Hawo pożera co lata i co uda mu się upolować.
A Hawo pożera co lata i co uda mu się upolować.
- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Uuuu,ja jakoś nie darzę ich sympatią.Jak chcesz mogę ich trochę podrzucić? Na fotce poranny zbiór i tak jeszcze ze 3 takie do wieczora będą.Plaga jak co roku ,plaga ślimaków <cenzura> .I z tego powodu wiele roślin nie moge mieć w ogródku bo zaraz te bestie się dopadają.Moja mam nie wierzyła,co rusz przynosiła mi różne roślinki do ogródka i co?I juz sama się przekonała.Ile to ja już kasy wydałam,żeby je zwalczać.Teraz tylko je zbieram i wyrzucam za ogrodzenie, gdzie zaraz za nim jest łąka.


- Arla
- Posty: 363
- Rejestracja: 10 sty 2013, 16:26
- Płeć: Kobieta
Re: Kicia i Mikołaj
Śniła mi się dzisiaj Kicia. Że była rujka,a że teraz zaczyna rodzić i cierpi biedna a ja nie wiem jak mogę jej pomóc.Gdzieś tam w jakiejś odległej podświadomości przecież wiem,że Kicia jest wykastrowana ,że nie może mieć maluszków..........
Ale pomagam nadal tzn mówię do niej ,trzymam ją za łapki i widzę jak wychodzi maluszek,jest już na świecie.
Patrzę na Kicię ,a ta ludzkim głosem mówi -"Więcej już nie będzie ,to tylko jeden kociak"A ja ,a ja trochę zaskoczona ,że tak po ludzku do mnie się odezwała i chcę jeszcze .Proszę ją ,żeby coś jeszcze powiedziała do mnie ,a Kicia tylko daje mi mi oczami znak ,że już nie powie,że już może tylko porozumieć się ze mną mową kocią.
Coś we mnie pękło z tej radości ,że Kicia ma maluszka i zaczynam płakać.Płaczę ,szlocham i budzi mnie mój mąż.Pyta się dlaczego płaczę we śnie,a ja mu na to,że Kicia urodziła i z radości i w ogóle ,że takie to szczęście....Usłyszałam,że padło mi całkiem na mózg i mam się leczyć <rotfl> <rotfl> A może jednak powinnam? Chyba się dzisiaj napiję
Ale pomagam nadal tzn mówię do niej ,trzymam ją za łapki i widzę jak wychodzi maluszek,jest już na świecie.
Patrzę na Kicię ,a ta ludzkim głosem mówi -"Więcej już nie będzie ,to tylko jeden kociak"A ja ,a ja trochę zaskoczona ,że tak po ludzku do mnie się odezwała i chcę jeszcze .Proszę ją ,żeby coś jeszcze powiedziała do mnie ,a Kicia tylko daje mi mi oczami znak ,że już nie powie,że już może tylko porozumieć się ze mną mową kocią.
Coś we mnie pękło z tej radości ,że Kicia ma maluszka i zaczynam płakać.Płaczę ,szlocham i budzi mnie mój mąż.Pyta się dlaczego płaczę we śnie,a ja mu na to,że Kicia urodziła i z radości i w ogóle ,że takie to szczęście....Usłyszałam,że padło mi całkiem na mózg i mam się leczyć <rotfl> <rotfl> A może jednak powinnam? Chyba się dzisiaj napiję
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Kicia i Mikołaj
Wybacz, ale przy tekście, jak Kicia przemówiła oplułam komputer
Nic, tylko się upić, ale sen fantastyczny, nawet to porozumiewawcze mruganie Kici <ok> 