Lolek
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Nie wiem, czy weterynarz przy okazji kastracji nie wyciął jakiegoś genu odpowiedzialnego za sen. Lol mógłby cały czas się bawić. Wczoraj jak wróciłam z pracy od 15.30 do 17 pełne szaleństwo z głupawką. Chwila odpoczynku (pojechaliśmy na zakupy) i od 19 na nowo biegi przełajowe. Około północy Lol poległ <lol> Ale już o 4 nad ranem postanowił przynieść nam do łóżka prawie wszystkie zabawki (najlepsze są te z dzwoneczkiem <diabeł> ), wskoczył do łóżka (w nogi) i zaczął się nimi bawić (im głośniej tym lepiej), przeplatał to śpiewem Kiepury i turlaniem się po kołdrze. Rano przez niego spóźniłam się do pracy (musiałam się gonić z kotem, bardzo prosił). Pełne szaleństwo zapanowało w domu.
- Audrey
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6092
- Rejestracja: 30 cze 2012, 19:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kujawy
Re: Lolek
<lol> <lol> <lol> <lol> Ewa, rozbroiłaś mnie tym Kiepurą <lol> <lol> <lol> <lol>
Loluś dostał u pana doktora zastrzyk energetyczny <lol>
Dlatego my na noc chowamy wszystkie piszczące, dzwoniące i ćwierkające zabawki. <lol>
Loluś dostał u pana doktora zastrzyk energetyczny <lol>
Dlatego my na noc chowamy wszystkie piszczące, dzwoniące i ćwierkające zabawki. <lol>
- Agnieszka7714
- Posty: 2450
- Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
- Płeć: kobieta
- Skąd: Wrocław
Re: Lolek
Oj to wesoło u Was, ale popatrz, dzięki kotu nadwaga Ci nie grozi.
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Dzisiaj nocne szaleństwo trwało od 4 do 6 nad ranem
Skakał, biegał, dzwonił, śpiewał - pełen wachlarz możliwości. Jak wstałam do pracy o 6.45 spał w rozecie na martwego zająca. Nie mogłam się pohamować i musiałam go obudzić <diabeł> Nieszczęśliwy, zaspany kot łaskawie zjadł śniadanie, dwa razy bryknął i ...poszedł spać. Ciekawe co dzisiaj wykombinuje?
- Barlog
- Hodowca
- Posty: 1323
- Rejestracja: 29 gru 2012, 00:25
- Hodowla: AsPaBri*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: schoten
- Kontakt:
Re: Lolek
To spokojnej nocki życzęEwaL pisze:Dzisiaj nocne szaleństwo trwało od 4 do 6 nad ranemSkakał, biegał, dzwonił, śpiewał - pełen wachlarz możliwości. Jak wstałam do pracy o 6.45 spał w rozecie na martwego zająca. Nie mogłam się pohamować i musiałam go obudzić <diabeł> Nieszczęśliwy, zaspany kot łaskawie zjadł śniadanie, dwa razy bryknął i ...poszedł spać. Ciekawe co dzisiaj wykombinuje?
