Brytosfinks - nowa rasa koszalińskaBecia pisze:Prawie sfinks <mrgreen>
Słodkie brzusio <zakochana>
Lolek
- AgnieszkaP
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 4857
- Rejestracja: 24 lut 2011, 16:16
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Lolek
Ciekawe, za ile zacznie się nocne szaleństwo <lol>
Loluś nawet z gołym brzucholem prezentuje się dostojnie <serce>
Ewa, mój Carlos po kastracji też przyspieszenia dostał. Trwało to kilka dni :-)
Loluś nawet z gołym brzucholem prezentuje się dostojnie <serce>
Ewa, mój Carlos po kastracji też przyspieszenia dostał. Trwało to kilka dni :-)
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Lolek
<lol> <lol> <lol>EwaL pisze: Brytosfinks - nowa rasa koszalińska
O tak! Coś w tym jest! Ja też mam kota-golasa w domu (jeszcze)
A tak na poważnie to bardzo się cieszę, że bezproblemowo Lolek zniósł pozbawienie jajek i ma dobre wyniki. Zuch chłopak i zuch dziewczynka z Ciebie Ewo, że też dałaś radę
I wogóle - jaki Lol jest fajny! <zakochana> Nie mogę się doczekać kiedy mnie na audiencję do niego zaprosisz
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Niech broi chłopak, uwielbiam wesołego kota. Wesoły = zdrowy <mrgreen> Niech budzi po nocy, to też lubię na swój sposób.kosanna pisze:To dobrze, że już po zabiegu (mam zaległości). Lolek przepiękny! <serce> A że broi to dobrze: znaczy się zdrowy! <lol>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Lolek
Spanie "na martwego zająca" <lol> <rotfl>EwaL pisze:Dzisiaj nocne szaleństwo trwało od 4 do 6 nad ranemSkakał, biegał, dzwonił, śpiewał - pełen wachlarz możliwości. Jak wstałam do pracy o 6.45 spał w rozecie na martwego zająca. Nie mogłam się pohamować i musiałam go obudzić <diabeł> Nieszczęśliwy, zaspany kot łaskawie zjadł śniadanie, dwa razy bryknął i ...poszedł spać. Ciekawe co dzisiaj wykombinuje?
- bahi
- Posty: 698
- Rejestracja: 09 paź 2012, 21:14
Re: Lolek
Już powoli golizna zarasta, blizny nie widać, a w jej miejscu pojawiło się najwięcej włosków. I są takie mięciutkie <oops>EwaL pisze: A Rosie powoli odrasta futerko, widać chociaż małe kłaczki?
Ale muszę przyznać, że gdy biorę ją na kolana, ona czasem tym ciepłym gołym plackiem dotknie mojego brzucha (bo zawsze mi się koszulka sfuzluje), to tak miło się robi <oops> Kurcze, przez sierść nie czuć tego kociego ciepełka.
-
xennaextra
- Posty: 228
- Rejestracja: 15 maja 2013, 23:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Lolek
Ale kochany łysolek <zakochana>