Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karmelek
- Zafira
- Posty: 374
- Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Dziękuję wszystkim za wsparcie w trudnych chwilach dokocenia. Spodziewałam się, a raczej byłam przygotowana na większą awanturę, ale Domisia po raz kolejny zachowała się jak dama.
Manito- naprawdę byłaś dla mnie inspiracją a raczej Twoje stadko. Przekonałam się , że takie dwa różne koty mogą obok siebie żyć i że się świetnie dogadują. Oczywiście pierwsze moje zauroczenie tą rasą było na wystawie kilka lat temu, potem na każdej kolejnej chodziliśmy i oglądaliśmy głównie brysie i devony.
Raz dostałam na takiej wystawie devonka na ręce i przepadłam całkiem.
Karmel nie wchodzi nam na razie na głowy, lokuje się na szyi pod brodą najchętniej, tam ma najbliżej do całusków, które po prostu uwielbia dostawać i dawać. Włazi pod ubrania, żeby być jak najbliżej ciała człowieka. W pierwszą noc coś mu się przypomniało i próbował znaleźć nawet cyca gdzieś w okolicy mojego podbródka <hm> . No i najchętniej nie zchodziłby z człowieka. Powiem szczerze o takim kontaktowym kocie marzyliśmy. Bo Domisia jest baaardzo miziasta ale tylko stojąc na podłodze. Kolanka, rączki nie wchodzą w ogóle w grę.
Na dzisiaj kociambry dogadują się dobrze, myślę że będzie jeszcze lepiej. Rano i wieczorem mam w końcu to o czym marzyłam cztery lata: biegające za sobą dwa ogonki . Domisia jest zdecydowanie bardziej ruchliwa niż dawniej i wiem , że to jej wyjdzie na dobre. Prowadziła już zbyt gnuśne życie, nawet zabawy z nią to była często szybko ruszająca się wędka w rękach człowieka i szybko ruszający oczami kot . Nie chodzi już po domu i nie nawołuje głośno nie wiadomo czego , co robiła codziennie i bardzo często. Jest wyraźnie zrelaksowana w towarzystwie Karmelka, nawet dotyka już noskiem jego noska. Nie pozwala tylko: zbliżać się do siebie kiedy siedzi na drapaku oraz kiedy jest głaskana lub czesana. No i zazwyczaj stara się być tam gdzie jest on, nie szuka odosobnienia, więc myślę,
że jego towarzystwo nie jest jej niemiłe.
Manito- naprawdę byłaś dla mnie inspiracją a raczej Twoje stadko. Przekonałam się , że takie dwa różne koty mogą obok siebie żyć i że się świetnie dogadują. Oczywiście pierwsze moje zauroczenie tą rasą było na wystawie kilka lat temu, potem na każdej kolejnej chodziliśmy i oglądaliśmy głównie brysie i devony.
Raz dostałam na takiej wystawie devonka na ręce i przepadłam całkiem.
Karmel nie wchodzi nam na razie na głowy, lokuje się na szyi pod brodą najchętniej, tam ma najbliżej do całusków, które po prostu uwielbia dostawać i dawać. Włazi pod ubrania, żeby być jak najbliżej ciała człowieka. W pierwszą noc coś mu się przypomniało i próbował znaleźć nawet cyca gdzieś w okolicy mojego podbródka <hm> . No i najchętniej nie zchodziłby z człowieka. Powiem szczerze o takim kontaktowym kocie marzyliśmy. Bo Domisia jest baaardzo miziasta ale tylko stojąc na podłodze. Kolanka, rączki nie wchodzą w ogóle w grę.
Na dzisiaj kociambry dogadują się dobrze, myślę że będzie jeszcze lepiej. Rano i wieczorem mam w końcu to o czym marzyłam cztery lata: biegające za sobą dwa ogonki . Domisia jest zdecydowanie bardziej ruchliwa niż dawniej i wiem , że to jej wyjdzie na dobre. Prowadziła już zbyt gnuśne życie, nawet zabawy z nią to była często szybko ruszająca się wędka w rękach człowieka i szybko ruszający oczami kot . Nie chodzi już po domu i nie nawołuje głośno nie wiadomo czego , co robiła codziennie i bardzo często. Jest wyraźnie zrelaksowana w towarzystwie Karmelka, nawet dotyka już noskiem jego noska. Nie pozwala tylko: zbliżać się do siebie kiedy siedzi na drapaku oraz kiedy jest głaskana lub czesana. No i zazwyczaj stara się być tam gdzie jest on, nie szuka odosobnienia, więc myślę,
że jego towarzystwo nie jest jej niemiłe.
-
xennaextra
- Posty: 228
- Rejestracja: 15 maja 2013, 23:18
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Fajnie ze sobą wyglądają takie kocie przeciwieństwa :-)
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Pamiętam co czułam jak Chudy do nas przybył i to jego pragnienie bycia blisko <serce> . zazdroszczę Ci, że teraz możesz miziać to delikatne, krótkie futerko, przez które czujesz ciepło małego ciałka. Moja grucha jest tak ofutrzona, że już o to ciężko za to nie łysieje nic a nic :-) .
Gratuluję wyboru devona, to idealny kot dla osób, które lubią natrętne
koty. Będę do Was z wielką przyjemnością zaglądać.
Gratuluję wyboru devona, to idealny kot dla osób, które lubią natrętne
- Zafira
- Posty: 374
- Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Serdecznie zapraszam :-) . Powinny niedługo pokazać się lepsze zdjęcia jestem na dobrej drodze do naumienia się obsługi aparatu córki i ściągania z niego zdjęć a także ich obróbki.
Szkoda tylko bardzo, że mi się kończy urlop kocierzyński
Manito a lubisz całuski w pyszczysko, zwieńczone krótkimi, kędzierzawymi i klującymi wąsiorami?
Gdyby Karmel za każdego całusa dostawał złotówkę miałby już dzisiaj na koncie pokaźną sumkę <lol>
Domisia za to strasznie nam urosła w tym tygodniu. Dopiero teraz widać jaka ona jest okrąglutka, mięciutka i puchata. I jej kojący spokój w zachowaniu , nigdy nie musiałam przy niej uważać jakie dźwięku wytwarzam i czym. Karmel musi najpierw się z każdym dźwiękiem oswoić i boi się wszystkich nowych. O powolnym chodzeniu posuwistymi ruchami i uważnym stawianiu stóp na podłodze przez wszystkich domowników też muszę wspomnieć. A i jeszcze mały robi totalny bajzel w kuwecie. Nie mam szans na wyciągnięcie choćby jednej całej kulki siusków, bo po skończeniu czynności z którą się udał do kuwety- zaczyna się zabawa żwirkiem ,ale taka, że wszystko jest dokładnie wymieszane i rozdrobnione. Do dzisiaj miałam jeszcze szansę na szybką reakcję w wypadku grubszej sprawy, ale jak pójdę do pracy, to chyba będę qoopalki odklejać od sufitu i ścianek kuwety , a także przesiewać spomiędzy ziarenek żwiru
.
Szkoda tylko bardzo, że mi się kończy urlop kocierzyński
Manito a lubisz całuski w pyszczysko, zwieńczone krótkimi, kędzierzawymi i klującymi wąsiorami?
Gdyby Karmel za każdego całusa dostawał złotówkę miałby już dzisiaj na koncie pokaźną sumkę <lol>
Domisia za to strasznie nam urosła w tym tygodniu. Dopiero teraz widać jaka ona jest okrąglutka, mięciutka i puchata. I jej kojący spokój w zachowaniu , nigdy nie musiałam przy niej uważać jakie dźwięku wytwarzam i czym. Karmel musi najpierw się z każdym dźwiękiem oswoić i boi się wszystkich nowych. O powolnym chodzeniu posuwistymi ruchami i uważnym stawianiu stóp na podłodze przez wszystkich domowników też muszę wspomnieć. A i jeszcze mały robi totalny bajzel w kuwecie. Nie mam szans na wyciągnięcie choćby jednej całej kulki siusków, bo po skończeniu czynności z którą się udał do kuwety- zaczyna się zabawa żwirkiem ,ale taka, że wszystko jest dokładnie wymieszane i rozdrobnione. Do dzisiaj miałam jeszcze szansę na szybką reakcję w wypadku grubszej sprawy, ale jak pójdę do pracy, to chyba będę qoopalki odklejać od sufitu i ścianek kuwety , a także przesiewać spomiędzy ziarenek żwiru
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
To Ci się górnik trafił <lol>
Ale takiemu przytulaskowi to można wszystko wybaczyć, za te jego całuski <zakochana>
Ale takiemu przytulaskowi to można wszystko wybaczyć, za te jego całuski <zakochana>
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Uwielbiam całuski z tymi małymi "przypalonymi" wąsikami.
A wrażanie co do wielkości Domii jak u mnie, też doceniłam wówczas rozmiary brytka.
A wrażanie co do wielkości Domii jak u mnie, też doceniłam wówczas rozmiary brytka.
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Wyobrażam sobie, jak taki szkrab wyglądałby przy moim grubasie Tamim <strach> <lol>
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Powinnaś sprawdzić <diabeł>Sonia pisze:Wyobrażam sobie, jak taki szkrab wyglądałby przy moim grubasie Tamim <strach> <lol>
Zafiro bardzo się cieszę, że to wszystko tak wygląda, ten kocierzyński przynajmniej akończysz ze spokoją glową
- Zafira
- Posty: 374
- Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Domia Arget Bri*Pl i D*Szmaragdowa Igła Quamar vel Karme
Ale Domia jest piękna <zakochana> <zakochana> <zakochana> A Karmelek to taki pocieszny szkrabik, słodziak <zakochana> <zakochana> <zakochana>




