
Upolowałem swoja pierwszą ofiarę! tą łapą!! o tą!

o takiego komara, takiego!

chciał mi uciec, hue hue hueeee, ale bez nóżek było mu ciężko.

Aaaaaaa, znów cos nadlatuje!

(a tak w ogóle, jakie mój kot wydaje odgłosy paszczą jak coś leci... ni to syk, ni to cykanie...