<oops> Pamięta nas ktoś jeszcze, choć troszkę? <roll> Dłuuuugo nas nie było, oj długo. Niestety ale nastał u mnie totalny brak czasu, wieczne nadgodziny w pracy, wyjazdy a na dokładkę poważne problemy z Jelośkowym zdrowiem. Dajcie mi, proszę, jeszcze troszkę czasu a opiszę nasz przypadek w dziale Zdrowie - być może kiedyś się komuś przyda, oby nie.
Czasem tu do Was zaglądałam bez logowania, ale zdecydowanie za rzadko <oops> Wczoraj będąc na poznańskiej wystawie zobaczyłam Panią Dorszkę i odezwały się u mnie okropne wyrzuty sumienia <roll> No więc jestem <mrgreen> Niestety porozmawiać z Dorszką mi się nie udało, może dziś się uda.
Ja wiem, że taki post bez zdjec uznacie za mało wartościowy

więc tak na szybko jeszcze gorąca fotka pstryknięta na szybko telefonem - pewnego Jegomościa energia rozpiera:
A teraz lecę odgruzować lepszejszy aparat i polować na oba diabły, a zaraz potem znów na wystawę <mrgreen>