Lolek
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Lolek
Cudny surykatkowy Loluś <lol> . Balkon ma super i ten pieniek... hmmm ciekawe czy u mnie też by dobrze się prezentował <gwiżdże>
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Lolek
piłę jak piłę ale jak męża do osiatkowania balkonu zmusić powiedz <lol>EwaL pisze:Akcja zbiorcza - zbieramy pieńki w lesie <lol>Miss_Monroe pisze:Cudny surykatkowy Loluś <lol> . Balkon ma super i ten pieniek... hmmm ciekawe czy u mnie też by dobrze się prezentował <gwiżdże>
<diabeł> Komuś pożyczyć piłę łańcuchową?
- EwaL
- Posty: 1920
- Rejestracja: 31 sie 2012, 09:27
Re: Lolek
Męża zmusić? Tylko sposobem. Musisz znaleźć jego słaby punkt i uderzyć w niego <lol> To taka wojna podjazdowo-taktyczna.
Najgorsze dla faceta to mu coś kazać. Ja na początku nieśmiało wysunęłam propozycję osiatkowania balkonu, co oczywiście nie spotkało się z entuzjazmen ze strony mężą. Zgodził się na siatkowanie, ale tylko do połowy (oczywiście tej dolnej). Bo on nie będzie jak małpa... (nawet mu nie mówiłam, że do tego nie potrzebuje siatki <lol>). Udałam,że odpuściłam temat i tylko tak na marginesie wtrąciłam: "oczywiście kochanie, masz rację, wystarczy do połowy, ale jeśli przez brak siatki Lolkowi coś się stanie, to w tym samym dniu składam pozew rozwodowy, a teraz napijmy się kawy". Chyba musiało to zabrzmieć stanowoczo bo po paru dniach usłyszałam rozmowę męża ze znajomym, któremu to opowiadał jak siatkujemy cały balkon dla bezpieczeństwa kota. W tym samym dniu zamówiłam siatkę w zooplusie
Najgorsze dla faceta to mu coś kazać. Ja na początku nieśmiało wysunęłam propozycję osiatkowania balkonu, co oczywiście nie spotkało się z entuzjazmen ze strony mężą. Zgodził się na siatkowanie, ale tylko do połowy (oczywiście tej dolnej). Bo on nie będzie jak małpa... (nawet mu nie mówiłam, że do tego nie potrzebuje siatki <lol>). Udałam,że odpuściłam temat i tylko tak na marginesie wtrąciłam: "oczywiście kochanie, masz rację, wystarczy do połowy, ale jeśli przez brak siatki Lolkowi coś się stanie, to w tym samym dniu składam pozew rozwodowy, a teraz napijmy się kawy". Chyba musiało to zabrzmieć stanowoczo bo po paru dniach usłyszałam rozmowę męża ze znajomym, któremu to opowiadał jak siatkujemy cały balkon dla bezpieczeństwa kota. W tym samym dniu zamówiłam siatkę w zooplusie
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Lolek
Jedna akcja zbiorowa mi w zupełności wystarczyła <lol>EwaL pisze:Akcja zbiorcza - zbieramy pieńki w lesie <lol>
Popłakałam się ze śmiechu <rotfl>EwaL pisze:Bo on nie będzie jak małpa... (nawet mu nie mówiłam, że do tego nie potrzebuje siatki <lol>)