Karmelek - nasze maleństwo

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: yamaha »

<wsciekly> <wsciekly> :bicz: :bicz: :bicz:
TY BABO JEDNA TY !

A teraz juz przestaje, bo skoro juz masz sama wyrzuty sumienia, to : :kiss:
Ale niech Ci do glowy nie przyjdzie powtarzac takiego dzialania.

Masz rozgrzeszenie, bo z dobrego serca dzialalas <lol>
Ale zeby mi to bylo ostatni raz ! :hammer:
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

yamaha pisze:<wsciekly> <wsciekly> :bicz: :bicz: :bicz:
TY BABO JEDNA TY !

A teraz juz przestaje, bo skoro juz masz sama wyrzuty sumienia, to : :kiss:
Ale niech Ci do glowy nie przyjdzie powtarzac takiego dzialania.

Masz rozgrzeszenie, bo z dobrego serca dzialalas <lol>
Ale zeby mi to bylo ostatni raz !
nawet nie wiesz jakie - aż mi się płakać chce.
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: yamaha »

Nie becz, mala ;-))
Wiemy przeciez, ze dobrze chcialas :ok:
Wazne, ze wszystko dobrze i ze jestes spokojna o zdrowie kici.
(ale juz wiecej Karmelka nie stersuj tymi wizytami, bo on bidulek niedlugo jak bedzie na Ciebie patrzyl, to bedzie myslal " czeka mnie wizyta u weta" :(((( )
Awatar użytkownika
Zafira
Posty: 374
Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Zafira »

Nie martw się wiela z nas tak ma. A jak weszłaś do gabinetu to kazałaś sobie jeszcze raz wydezynfekować stòł? I swój ręcznik na nim rozłożyłaś?A potem pytałaś weta od jak dawna pracuje, bo coś go wcześniej nie widziałaś?Ustaliłaś jak się aktualnie czuje i czy badał dzisiaj jakieś chore koty?No bo jeśli nie robisz tak to masz jeszcze spore braki wstosunku do mnie. Ja wczoraj tak się właśnie zachowałam w lecznicy.
Przy szczepieniu Domii to mnie nawet raz wyproszono z gabinetu....grzecznie.
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: elwiska3 »

Stół wetka sama wytarła bo przed nami jakaś kocia bida była :-| ( normalnie pare tygodni miała a jej pan też parę tygodni już nie trzeźwiał chyba)
w gabinecie na rękach do trzymałam - no ale stołu tez dotykał. Panią doktor znam już 23 lata <lol> wiec o doświadczenie nie pytałam.

po powrocie do domu wytarłam łapki i podałam Immunodol <oops>
i .... zastanawiam się co powiedzieć mężowi.
i czy w ogóle <roll>
Awatar użytkownika
Zafira
Posty: 374
Rejestracja: 04 wrz 2010, 17:43

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Zafira »

E daj spokój z tą szczerością. <oops>
Mój nie wie o większości moich szaleństw.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: asiak »

Elwirko, tak jak pisałam wcześniej, ja też dopatruję się nie wiadomo czego u swoich Pumpelków, jeśli zauważę inne, dziwne zachowania niż do tej pory :-) Ale jednocześnie bardzo unikam wizyt u weterynarza, bo wiem jak bardzo stresująco to na nie działa.
I najnormalniej w świecie boję się, że z tego stresu się rozchorują :-)
Jeśli nie ma wyraźnych podstaw do wizyty u weta, to się nie nakręcam, no może trochę.
Ale weterynarz to ostateczność. Oczywiście koty należy obserwować, żeby nic nie umknęło naszej uwadze, ale nie należy wyolbrzymiać naszych spostrzeżeń :-) i na siłę wpierać im chorobę.
Elwirko musisz trochę wyluzować, bo sama się z tym męczysz i niepotrzebnie zamartwiasz o zdrowie Karmelka :kiss: :kiss: :kiss: Jesteś dobrą pańcią :kiss: :kiss: :kiss:
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Becia »

Ja nic nie mówię :hidden:
<rotfl> <rotfl> <rotfl>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Sonia »

Też uważam, że nie ma co latać do weta co chwila. Dla kota to stres, a tam jak by nie było ludzie przynoszą różne chore zwierzaki, że można jeszcze coś naprawdę złapać niepotrzebnie.
Dla Karmelka przesyłam głaski :kotek:
Awatar użytkownika
Aga12
Posty: 783
Rejestracja: 23 wrz 2010, 12:31
Płeć: kobieta
Skąd: okolice Torunia

Re: Karmelek - nasze maleństwo

Post autor: Aga12 »

Elwiska3 jesteś po prostu jedyna i powalasz na kolana troską o swego kotka :ok:
Dodam,że ja też tak mam.No,na pewno Tobie nie dorównam,ale jestem blisko <rotfl>
Ucałuj Karmelcia w ten puchaty pychol i ciesz się,że synuś książkowo zdrowy.
Zablokowany