Przy okazji przycięte zostały długaśne pazurki, uszka obejrzane + odrobaczenie. Maluch waży 2,4 kg, to chyba sporo mniej niż Wasze brytkowe szczęścia w tym wieku, ale chyba nie jest źle, bo widać, że rośnie szybko, tylko taki z niego szczupaczek :-)
Był dzielny, w poczekalni nawet się wyluzował, położył i pomruczał nieco
A później z wielkim zadziwieniem obserwował chrumkającego buldożka francuskiego
Po tej przygodzie śpi sobie wymęczony wrażeniami w legowisku, a ja mogę dodać kilka zdjęć, choć jakość niestety póki co słaba (telefonowa).
Tak sobie malowniczo śpię w pościeli w kwiatki. A rano jak się budzę to wchodzę na pańci brzuch i tak się powoli podczołguję mrucząc, żeby dać buziaka <serce>

Ulubiona pozycja na mizianki - na pleckach i koniecznie głową w dół!

Tak się wychylam, że widać już tylko same łapki





