u nas program bardzo napięty, z pracy przychodzę wypompowana dosłownie
Po przyjściu do domu całą swoją energię i siły poświęcam Miśkom. Rumpelek chyba troszeczkę podrósł, jest bardzo ruchliwym i wesołym kociaczkiem
W czasie jedzenia obiadu jedna ręka służy ruchów wędki, bo w innym przypadku krzyk jest na całą klatkę chyba..... <mrgreen> . Zdarzają się i takie chwile, że przybiegnie i położy się na moje kolana, mruczy jak mały motorek wówczas <serce>
Rumpel przepada za Gurusiem, często prowokuje go do zapasów <mrgreen> . Tak mnie ubawi ich widok kiedy mały Berbeć atakuje wagę ciężką , nastawia się bokiem i skacze po Rudzielcu jak po materacu <lol> . Hamsinka trzyma Małego na dystans, obwącha go we wszystkich miejscach ale na wariację sobie nie pozwala. Rumpel dokładnie to wyczuwa i kiedy mimo przekazywanych przez Pannicę sygnałów dalej nie odpuszcza wówczas dostaje z łaputki i finito.
W czwartek jadę z Rumpelkiem do weta, prawdopodobnie będzie miał do usunięcia ząbek. Wyrósł krzywo i może podrażniać wargę. Więc lepiej go wyrwać.
Nie wiem jak przeżyję okres głodówki 12 godzinnej przed uśpieniem, bez stoperów do uszu nie ujadę chyba ...... <strach>






